sobota, 4 kwietnia 2015

Rywalki { Kiera Cass }

tytuł: Rywalki
autor: Kiera Cass
ilość stron: 336
wydawnictwo: Jaguar
opis:Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Ami Singer.
Dla Ami Eliminacje to koszmar. Oznaczają konieczność rozstania z Aspenem - jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, Ami zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić...

"W większości przypadków, kiedy kobieta płacze, wcale nie chce, żeby ktoś rozwiązał jej problem. Chce tylko usłyszeć, że wszystko będzie w porządku."

Ami,a właściwie America jest piątką,pochodzi z rodziny artystów.Sama śpiewa i gra na instrumentach,może czasami jeszcze na moich nerwach.Kiedy do jej domu przychodzi list z zawiadomieniem o Eliminacjach,Ami postanawia,że nie weźmie w nich udziału,ponieważ kocha Aspena,swojego tajnego chłopaka pochodzącego z niższej kasty.Jednak chłopak przekonuje ją,że powinna wziąć udział w konkursie i zrywa z nią.Załamana America zgłasza się i jak można się domyśleć-zostaje wybrana!Staje do konkurencji o serce księcia Maxona,ale od początku stawia mu sprawę jasno,mówi czego chce i nie patyczkuje się z nim.

"Czasem zdesperowani ludzie robią szalone rzeczy."

Na początku nie chciałam sięgać po tę książkę,bo tak jak myślałam będzie bardzo przewidywalna.No i zbytnio się nie myliłam.Zakończenia większości wydarzeń mogłam się domyślić,ale część była dla mnie zaskoczeniem.Wszyscy bohaterowie skradli moje serce,no może poza dwójką.Najbardziej denerwował mnie Aspen,nie wcale nie Ami,jak większość czytelników tej książki-tylko Aspen!Skoro zrezygnował z Ami,rzucił ją to do jasnej ciasnej po co przyjeżdżał do pałacu,żeby się nią nagle znów zainteresować i psuć to co rodziło się między Maxonem a Americą?Jak dla mnie Ami nie była niczemu winna,to Aspen zawinił bo to on wprowadzał cały zamęt.Chętnie wykreśliłabym go z opowieści.Drugą denerwującą postacią była Celeste-powiedziałabym celebrytka,która liczyła tylko na większą sławę.

"Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich."

W tym przypadku okładka była dla mnie decydującym czynnikiem na zakup tej pozycji.Powaliła mnie na kolana,kiedy patrzę na nią czuję się jak księżniczka.Jakbym to ja była na miejscu Ami i walczyła o serce Maxona.Co prawda postępowałabym inaczej niż ona,no ale cóż...Nie zmienię jej wyborów.

"Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być. Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna."

Pozycja jak dla mnie jest idealnym połączeniem "Igrzysk Śmierci" i historii o Kopciuszku.Biedna dziewczyna z jednej z niższych kast trafia do pałacu i stacza "pojedynek" z 35 konkurentkami.No i oczywiście musi wygrać jedna,która zostanie w pałacu i będzie wiodła szczęśliwe i dostatnie życie u boku księcia.Nigdy szybciej nie czytałam podobnego połączenia historii,dlatego pozycja była dla mnie interesująca i z chęcią czytałam każdą kolejną część.Z niecierpliwością czekam,aż w moje łapki wpadnie czwarta część,która ma zostać wydana w 2015 roku.

I teraz myślę,że jedna z najistotniejszych spraw.Pewnie się już domyśliliście,ale napiszę to,żeby nie było wątpliwości.Jestem w teamie Maxona!
A wy czytaliście Rywalki?Jak wam się podobały?W czyim team'ie jesteście?
Pozdrawiam,Julka

14 komentarzy:

  1. "Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna" - Trudno mi się wypowiadać o tej książce, bo jej nie czytałam, ale wydaje mi się, że tego rodzaju miłość (i takie sentencje) dość często jest przedstawiana w powieściach młodzieżowych. Niezbyt mi się to podoba, wolałabym, żeby autorki książek pisały coś przeciwnego, coś w stylu: miłość nie jest niewygodna, niewygodnych uczuć lepiej unikać. ;)
    Wybacz, że trochę nie na temat, późno już i zebrało mi się na refleksje. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem,sama tak czasem mam,pomimo,że tego typu miłość jest tak często przedstawiana i "oklepana" to historie o niej czyta się (przynajmniej mnie) bardzo przyjemnie :)

      Usuń
  2. podobały mi się rywalki ;)
    obs za obs?
    daj znać u mnie :*
    gabrielle-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam (na blogu: LimoBooks :) recenzja Rywalek i Elity ^^). Z półki 'Moje ulubione'! Rozumiem, że komuś mogą się wydawać banalne, 'młodzieżowe', ale... tę książkę czyta się tak przyjemnie.. że aż nie sposób się oderwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zajrzę do twojej recenzji,masz racje od czytania nie sposób się oderwać!

      Usuń
  4. Książka jest niesamowita. Bardzo mi się podobała :))
    Cała seria jest jedną z moich ulubionych i nie mogę się doczekać następnej książki Kiery Cass - "Następczyni" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam ''Rywalki'' dość dawno temu, ale za kolejne części jeszcze się nie zabrałam. Ogólnie książka mi się spodobała, jednak fajerwerków nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fejerwerków nie ma to przyznam,ale jednak była dla mnie na tyle ciekawa,że sięgnęłam po kolejne części :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończyłam czytać "Rywalki" i zabieram się za ich recenzje. Zgadzam się z Twoją, jest bardzo zachęcająca i mam taki sam pogląd na temat Aspena :)

    http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/?m=1

    Miłego dnia
    ~ Avis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję :D Miłego.

      Usuń
    2. W takim razie czekam na Twoją recenzję :D Miłego.

      Usuń
  8. Nie wiem co, jednak strasznie mnie odpycha w tej książce. Świetna recenzja, przy okazji zapraszam do siebie ;) alex-zniknie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Rywalki podobały mi się :) Przeczytałam już wszystkie trzy części i jak na razie stwierdzam, że trzecia jest najlepsza! ^_^ Tylko zastanawiam się, po co wydawać czwartą? Kiera Cass zepsuje całą magię tej serii. :( Lepiej byłoby, gdy to była trylogia, no ale cóż... Jak Następczyni zostanie wydana, to też przeczytam, choć już czuję, że nie spodoba mi się tak samo jak historia Ami i Maxona. :(
    Ja w pierwszej części byłam team Aspen, ale potem, w drugiej części zmieniłam zdanie. :) Maxon! ^_^
    Lubię baśniowe klimaty. ^_^

    OdpowiedzUsuń