poniedziałek, 11 maja 2015

DUFF {Kody Keplinger}

tytuł: DUFF. Ta brzydka i gruba
autor: Kody Keplinger
ilość stron: 333
wydawnictwo: Mira
opis: Siedemnastoletnia Bianca ma lojalne grono przyjaciół, dosadne poczucie humoru i niezawodny wykrywacz głupoty i pozerstwa. Wesley, bezczelny licealny podrywacz, szczególnie działa jej na nerwy. Tym bardziej, że uważa ją za DUFF – dziewczynę z drugiej ligi, tło dla ładniejszych koleżanek. 

Mimo że Wes ją wkurza, jest nim zaintrygowana. Zaczynają się spotykać. Jego męski punkt widzenia pozwala Biance zrozumieć, że nie musi się wstydzić swoich uczuć i wyglądu. Okazuje się, że Wes, największe szkolne ciacho, ukrywa kłopoty z poczuciem własnej wartości, a atrakcyjne przyjaciółki Bianki też mają kompleksy. Bianca nabiera pewności siebie, ma coraz większe powodzenie, ale czy dzięki temu rozwiąże wszystkie swoje problemy?

"Niezależnie od tego, dokąd uciekniesz, jakie znajdziesz sobie sposoby, by zapomnieć, rzeczywistość i tak cię w końcu dogoni"

Na samym wstępie trzeba powiedzieć, że nie jest to literatura wysokich lotów, prosty język i tak samo nieskomplikowany przekaz- książka typowo na odstresowanie.

"Gdybym płakała, to dlatego że byłam zła, bałam się albo z jakiejś innej całkowicie egoistycznej przyczyny, Płakałabym z powodu tego, co oznaczało dla mnie. Teraz musiałam być dorosła."

Jak już wspomniałam język, którym posługuje się autorka jest prosty, przez co książkę czyta się łatwo, szybko i przyjemnie.  Z czytania tej pozycji wiele nie wyniesiemy, jedynie możliwie miło spędzony czas, jak dla mnie nie uczy ona za wiele, no może jednej rzeczy- każdy ma jakieś wady, nikt nie jest idealny.

"Zrozum Bianca, "dziwka" to tylko takie słowo, którym ludzie próbują nas obrażać- mówił dalej łagodnym głosem. -Żeby poczuć się lepiej i zapomnieć o swoich wadach. Zbluzganie kogoś jest łatwiejsze, niż dokładne przyjrzenie się sytuacji."

Niesamowicie denerwowała mnie główna bohaterka, mimo tego, że trochę się z nią utożsamiłam-tak jestem tłem dla ładniejszych koleżanek i nic z tym nie zrobię.  Wracając do Bianci- wkurzały mnie jej kłamstwa, unikanie przyjaciółek, a najbardziej to zaprzeczanie samej sobie. Nienawidzę go, ale mam ochotę się z nim spotkać bla, bla ,bla ,bla... To już się stawało nudne.

"Nienawidziłam sposobu, w jaki mówił- gładko i pewnie. Mnóstwo dziewczyn uważało ten ton za seksowny, ale mnie wydawał się psychopatyczny."

Nie sądzę, żeby ta pozycja przypadła do gustu każdemu. Mi kojarzyła się trochę z argentyńską telenowelą( chyba imię bohaterki odegrało tu swoją rolę). Jeśli macie tę pozycję na liście "must have" pomiędzy innymi książkami to moim zdaniem może ona spokojnie poczekać.

"Nie wiem, jak to się skończy, i pewnie się nie dowiem. To jej wybór. Jej życie. A ja nie miałam prawa go osądzać. Nigdy nie miałam. " 

Jak dla mnie jest to typowa pozycja "na raz" przeczytać-odłożyć a może nawet zapomnieć.Nie przypadła mi do gustu,chociaż widziałam sporo pozytywnych opinii, które są dla mnie nie do końca zrozumiałe,ale przecież o gustach się nie dyskutuje.
Pozdrawiam,Julka

Zauważyliście,albo i nie, jednak w tym poście nie ma opisu książki napisanego tak przeze mnie, jest tylko ten z tyłu okładki. I teraz małe pytanie do Was, lepiej kiedy jest tylko opis książkowy czy też ten mój? 

23 komentarze:

  1. Moim zdaniem opis książkowy za dużo nam mówi - przez niego nie mam ochoty po nią sięgać. Twój jest znacznie lepszy, chociaż mogłabyś dopisać co się dokładniej działo, do czego dąży ta historia. Ale mimo wszystko Twoja recenzja jest bardzo dobra :)
    Sama "Duff" intrygowała mnie początkowo, ale chyba jednak ją sobie odpuszczę :/

    Pozdrawiam
    Isabel Czyta - mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki doki! Od kolejnej recenzji moje opisy znów wracają i postaram się je ulepszyć :D

      Usuń
  2. Ostatnio bardzo dużo słyszałam o tej książce i już niedługo planowałam ją przeczytać, ale po twoim porównaniu do argentyńskiej telenoweli... muszę dokładnie przemyśleć, czy po nią sięgnąć :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Często ostatnio słyszę o tej książce, chyba po nią sięgnę ;)

    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś od samego początku ta książka nie znalazła swojego miejsca na mojej liście "Must read", a po Twojej recenzji jeszcze bardziej mam ochotę trzymać się od niej z daleka. Może kiedyś będę bardzo zdesperowana i będę chciała naprawdę się odmóżdżyć - wtedy prawdopodobnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony chcę po nią sięgnąć, a z drugiej sobie ją odpuścić. Sama nie wiem co mam zrobić ;/
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę coraz więcej mniej pozytywnych recenzji i myślę, czy naprawdę warto ją przeczytać.
    Mnie osobiście jest obojętnie, jaki jest opis, ważne, aby tobie było wygodnie :)
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna recenzja ;)
    nie wiem czy po książkę sięgnę ^.^
    http://ksiazkiponadniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dużą ochotę na tę książkę i mam nadzieję, że naprawdę trafi w moje łapki. Oby szybciej, a nie później :)


    http://mianigralibro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam nie tak dawno temu i szczerze mówiąc nawet mi się spodobała. Po prostu nie wymagałam od niej dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, chyba zostawię sobie tę książkę na jakiś wakacyjny wypad na plażę- podczas opalania takie mało wymagające lektury wystarczają mi w zupełności. :D
    Pozdrawiam! :)
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że na plażę będzie idealna :D

      Usuń
  11. Jakoś mam już złe przeczucia co do tej książki...Recenzje też czytałam dobre, ale w końcu ktoś, kto potwierdził moje obawy, że Duff może się okazać serialową książką o szkole z wielką ofiarą losu i przystojniakiem.Chciałam czytać, ale jednak sobie odpuszczę.
    Okładka mnie jakoś odstrasza xd.

    cityofdreamingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś nie jestem zainteresowana ani książką, ani filmem.
    wyczuwam w tym 'kicz'. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to teraz już nie wiem, co mam myśleć o tej książce. :D (tak, najlepiej byłoby przeczytać) Słyszałam już naprawdę wiele rozbieżnych opinii na jej temat i hmm... Słyszałam jednak, że jest tam dość dużo humoru, a to sobie cenię. :) Opis, ten z okładki, z pewnością nie przekonuje do przeczytania - ja poczułam się zachęcona do przeczytania tej pozycji po obejrzeniu zwiastuna filmu. :) Uważam, że czasami dobrze jest przeczytać taką powieść - chociażby na odprężenie, dla relaksu. :) Przecież nie wszystkie książki muszą być wymagające, zmuszające do refleksji czy uczące czegoś. :)
    Jak będę miała okazję - na pewno przeczytam DUFF :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Własne opisy zawsze na plus :D A więc czekam na nie :D
    Mnie do tej książki bardzo zniechęca jej okładka - strasznie kiczowata i w dodatku filmowa... brr ;/
    MÓJ BLOG - GALERIA KSIĄŻEK

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie wolę jak są własne opisy. Te z okładek książek albo są zbyt krótkie i nic nie pokazują, albo są zbyt długie ze spoilerami :/ Jak tak patrze to ludziom (szczególnie w Polsce) strasznie nie podobają się książki, które z kolei są wychwalane zagranicą. Teraz pytanie Czy to wina polskich tłumaczy czy naprawdę jest to takie kiepskie. Po twojej recenzji chyba poczekam z tą pozycją na inny czas i raczej na jej oryginalną wersję.

    http://czytadelnia-joan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę ostudziłaś mój zapał, teraz chyba się wstrzymam z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka czeka na mnie na półce, przed przeczytaniem Twojej recenzji miałam na nią mega wielką ochote a teraz jakoś jest ona mniejsza. Mimo to na pewno sięgnę w najbliższym czasie po tą pozycje, żeby zobaczyć czy przypadnie mi do gustu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Już wiem że tą książkę muszę pochłonąć jeszcze w tym roku. Mam nadzieje że wreszcie ją dostanę :3
    http://tiggerssreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń