wtorek, 19 maja 2015

Girl Online {Zoe Sugg}

tytuł: Girl Online
autor: Zoe Sugg
tłumaczenie: Olga Siara
ilość stron: 363
wydawnictwo: insignis
opis książkowy: Pod nickiem Girl Online Penny dzieli się na blogu najskrytszymi myślami o przyjaźni, chłopcach, szkolnych dramatach, swojej szalonej rodzince i atakach paniki, które skutecznie komplikują jej życie.

Kiedy sprawy osobiste Penny przybierają naprawdę zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam Penny poznaje Noah – przystojnego gitarzystę. Zaczyna się w nim zakochiwać, co szczegółowo opisuje na swoim blogu.

Ale Noah też ma pewien sekret. Sekret, który może doprowadzić do ujawnienia tożsamości Girl Online i bezpowrotnie zniszczyć największą przyjaźń Penny.

Marzyłam, żeby napisać książkę i nie mogę uwierzyć, że to marzenie się spełniło. 
Girl Online to moja pierwsza powieść i ogromnie się cieszę, że ją przeczytacie!
Zoe

"Kiedy przy kimś płaczesz, kiedy pokazujesz mu to, co boli cię najbardziej, to znaczy, że naprawdę mu ufasz."

Czytałam kilka recenzji tej książki zanim sama po nią sięgnęłam. Z większością recenzji się zgadzam. Jest to miła i przyjemna opowieść o nastolatce- Penny, która prowadzi bloga, ma najlepszego przyjaciela Elliot'a oraz od czasu wypadku samochodowego nachodzą ją ataki paniki. Pewnego dnia kiedy pomaga w salonie rodziców zjawia się amerykańska para, która prosi rodziców Pen o zorganizowanie ślubu. Wszystko potoczyłoby się normalnym torem, gdyby nie okazało się, że ślub trzeba zorganizować w Nowym Jorku i to w tydzień. Dziewczyna wraz z rodzicami i Elliot'em wyjeżdża do NY i tam zdarza się dla Penny coś niezwykłego (?). Poznaje chłopaka, który w ciągu kilku godzin zmienia jej życie o 180 stopni.

"Ale potem przyszło mi do głowy, że może przyjaźnie przypominają czasem ubrania. Kiedy przestaje nam być w nich wygodnie, to nie znaczy, że coś źle zrobiliśmy. Mogliśmy po prostu z nich wyrosnąć."

Słyszałam wiele opowieści o tym jak bardzo ta książka jest przesłodzona i wszystko idzie po myśli bohaterów. Takie spełnienie amerykańskiego snu. No i rzeczywiście książka jest słodka niczym wata cukrowa posypana kolorową posypką i popita kakao z bitą śmietaną i piankami. Ale kompletnie mi to nie przeszkadzało. Jedyne co denerwowało mnie w historii to właśnie koleje losu bohaterów, wszystko było takie idealne i wręcz nierealne ( do pewnego momentu).

"Myślisz, że światem online rządzi fałsz, ale jest w nim też prawda."

Jeśli chodzi o bohaterów to zżyłam się z Penny i może nawet utożsamiłam. Same pewnie tak samo jak Penny zakochałabym się w takim Noah i starała wypadać się przed nim jak najlepiej. Jednak jak dla mnie Pen była trochę naiwna, z jednej strony rozumiem ją bo sama jestem nastolatką i chciałabym poznać takiego "chłopaka z Brooklynu", ale z drugiej jej lekkomyślność trochę mnie powalała.  Zna Noah od kilku chwil i już decyduje się z nim gdzieś pojechać, a co jeśli okazałby się seryjnym mordercą?  Nie był zabójcą no, ale nigdy nie wiadomo... Za to łatwo mogę go porównać do pewnego chłopaka marzeń. A Elliot? Dobry, oddany przyjaciel, sama chciałabym takiego mieć. No i Megan wraz z Olliem- dwie najbardziej fałszywe postacie. Aż szkoda o nich mówić.

"nie dajcie się sprowadzić na ziemię- sięgajcie chmur."

Styl pisania? Mega, bardzo, superaśnie przyjemny. Nie mogłam się od książki oderwać i z radością zarwałam część nocy, aby móc dokończyć czytać. Tekst urozmaicały dymki z SMS-ami były one bardzo ciekawym "zabiegiem", czymś rzadko spotykanym, przynajmniej dla mnie.

"Tym razem kiedy, mnie całuje, czuję się, jakbym wróciła do domu."

Książka trochę przypomina mi fanfiction o nastoletnich idolach. Zwykła nastolatka, szara myszka spotyka księcia z bajki, który okazuje się... (nie napiszę bo byłby spojler, jeśli chcecie przeczytacie książkę i się dowiecie). I potem przeżywają wspaniałe chwile razem, aż do chwili kiedy na jaw wychodzi jakiś sekret/prawda.

"Świat jest już wystarczająco smutny. Nie pogarszajcie sytuacji."

Jeśli miałabym krótko podsumować tą pozycję, to powiedziałabym, że jest to idealna lektura na odstresowanie się. Lekka pozycja do poczytania na plaży,czy w ogrodzie. Jednak jak dla mnie jest kierowana do czytelników w wieku nastoletnim, raczej nie poleciłabym jej nikomu dorosłemu, chyba że ma ochotę :D
Pozdrawiam,Julka
A Wy czytaliście "Girl Online"? Macie zamiar po nią sięgnąć? 




30 komentarzy:

  1. Może kiedyś po nią sięgnę ;)
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej w najbliższym czasie nie mam zamiaru sięgnąć po tą książkę, ale w przyszłości czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem tej książki ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za tego typu pozycjami, więc raczej podziękuję. Chyba że naprawdę będę potrzebować odmóżdżenia, wtedy pewnie sięgnę po Girl Online. ;)

    of-books-and-coffee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i nawet mi się spodobała. Luźniutka, fajna i mało wymagając od czytelnika. Takie książki też trzeba czytać. A i słyszałam, że autorka planuje już drugą część!

    https://www.youtube.com/watch?v=6dd_CPkl1xA&feature=youtu.be

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic nie mam do Zoelli, nawet czasem ją oglądam, ale to że ona wydawała książkę nie jest jak dla mnie czymś zachwycającym. Jasne ona stała się popularna i przez to ludzie będą to kupować, ale ja wole czytać jednak powieści, które wydane zostały nie dzięki zdobytej wcześniej sławie. Odpuszczę sobie więc tą pozycję.

    http://czytadelnia-joan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka jest ponoć bardzo słodka, ale nawet to nie powstrzyma mnie, kiedy jestem ciekawa treści. Chętnie przeczytam.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chcę przeczytać tę książkę. Lubię po ciężkawej lekturze przeczytać coś lekkiego, przesłodzonego ;) Wygrałam ją w konkursie i właśnie z niecierpliwością czekam na przesyłkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. może kiedyś, kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam i raczej nie mam w planach. To, że jest przesłodzona strasznie mnie odpycha, bo nie za bardzo lubię zbyt cukierkowate książki. Ale kto to tam wie, jak będzie okazja, dam szansę tej pozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach przeczytać ją :)

    Bardzo proszę o poklikanie w linki u mnie w poście,bardzo mi na tym zależy. Jeżeli poklikasz napisz,a ja się odwdzięczę czymkolwiek chcesz :)

    http://martynencjatestuje.blogspot.com/2015/05/favorite-items-collage.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka raczej nie w moim typie, ale jeśli kiedyś będę miała okazję ją od kogoś pożyczyć, to z pewnością to zrobię. ;)

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam, że jest to pozycja raczej dla młodszych czytelników, mimo to bardzo chcę ją przeczytać ze względu na Zoellę.
    Zapraszam do mnie ♥
    http://helloimbooklover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chcę przeczytać tą książkę! :)

    http://kacik-czytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam już na półce i zabieram w wakacje na plażowanie :).
    Seryjny morderca w Girl Online?Woah, to by było niezłe!
    Chociaż prawda jest taka, że gdyby to nie była Zoella, to ta książka pewnie w ogóle nie miałaby racji bytu :/.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam i spodobała mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już po prostu nie mogę czytać tych wszystkich recenzji bo po wszystko chce sięgać od razu :c
    Książka ma śliczną okładkę i wszyscy piszą, że jest słodziutka, a ja tak lubię słodziutką Zoellę i chce zobaczyć co słodkiego stworzyła *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie czytałam "Girl online", ale jak będę miała okazję, to napewno przeczytam. Ale z recenzji, które czytałam, jest to raczej książka na raz, więc nie jestem pewna czy ją kupię. Może będzie dostępna w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie moje klimaty, chyba jestem już za stara na takie historie ;)

    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie to chyba za bardzo przesłodzone :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio jak byłam w empiku to się na nią natchnęłam i przeczytałam parę pierwszych stron i powiem, że nawet mnie zaciekawiła, Jedyne co mi się w niej nie podoba to okładka. Pewnie jak później znajdę ją gdzieś na promocji to po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka cały czas czeka na to aż ją przeczytam. Jestem jej jednak bardzo ciekawa, a twoja recenzja jeszcze bardziej sprawiła, że mnie do niej ciągnie :)

    Nominowałam cię do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że odpowiesz na pytania :)
    http://about-katherine.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszyscy robią mi smaka na tę książkę, więc prędzej czy później po nią sięgnę:)
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  24. Książkę zdecydowanie mam w swoich planach. Czytałam o niej naprawdę dużo pozytywnych opinii i już nie mogę się doczekać, kiedy trafi w moje ręce :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej nominowałam cię do Kitty Book Tag. Miłej zabawy!
    http://zaczarowana-me.blogspot.com/2015/05/kitty-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie czytałam, ale może kiedyś... :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kupiłam ją i zamierzam w weekend zacząć czytać <3
    Ponoć świetna książka!!!

    Zapraszam: http://wikis-life.blogspot.com/
    Jeśli Ci się u mnie spodoba - zaobserwuj ♥ To dla mnie wielka motywacja ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. napewno po nią sięgnę. :)
    liczę na mile czytadło przy kawce.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś nie przekonuje mnie ta książka do siebie. Może po prostu nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  30. Zoelle oglądałam juz dawno i nigdy bym się nie spodziewała że wyda książkę która będzie nawet w Polsce. W każdym razie w wakacje na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń