sobota, 23 maja 2015

Gwiazd Naszych Wina {John Green}

tytuł: Gwiazd Naszych Wina
autor: John Green
tłumaczenie:
ilość stron: 310
wydawnictwo: Bukowy Las
opis książkowy:
Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.


"nasze gwiazdy mają wiele win na sumieniu"

Książka opowiada historię szesnastoletniej Hazel, która choruje na raka i może oddychać jedynie dzięki pomocy Philipa- aparatu z tlenem i wąsów, które wtłaczają do jej płuc tlen. Rodzice dziewczyny myślą, że ta choruje na depresję więc wysyłają ją na spotkania grupy wsparcia. Hazel nie jest fanką tych spotkań, ale chodzi tam, żeby rodzice mogli spać spokojnie. Podczas jednego ze spotkań wraz z jej kolegą- Isaace'iem przychodzi Augustus. Od razu między nim( Augustusem) a Hazel zaczyna iskrzyć, już po pierwszym spotkaniu mają ochotę spędzać ze sobą więcej czasu. I tak się dzieje.


"Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje."

Czy muszę dużo mówić o stylu pisania Green'a? Myślę, że większość osób czytało przynajmniej jedną jego książkę i wie jak ten pan pisze. Jednak ja postanowiłam jeszcze raz powiedzieć Wam jak bardzo uwielbiam jego styl pisania. W niezwykle lekki i przystępny sposób uczy i  przekazuje nam ponadczasowe wartości.

"W ciągu tych nielicznych dni dałeś mi prawdziwą wieczność i za to dziękuję."
"Tak cię pochłania bycie sobą, że nie masz nawet pojęcia, jaka jesteś nadzwyczajna."

Bohaterowie świetnie dopracowani i wręcz idealni. Pokochałam Hazel i Gus'a od samego początku, nie mogłam oderwać się od ich historii i czytałam jednym tchem. Mimo, że znałam już zakończenie książki( dziękujemy spojlerującym koleżanką) to z wielką ciekawością przewracałam każdą stronę i zagłębiałam się w lekturze. Tak, to czas na brawa dla John'a Green'a.

"W ciągu tych nielicznych dni dałeś mi prawdziwą wieczność i za to dziękuję."

Z początku zanim jeszcze zaczęłam czytać tą książkę to myślałam, że strasznie mnie ona przybije i rozwali, jednym słowem będzie dołująca. A tu niespodzianka! Kiedy czytałam uśmiech w niektórych momentach sam wkradał mi się na twarz. Wiadomo, były momenty kiedy chciało mi się płakać, jednak wszystko było tak idealnie wyważone.

"zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie
w wolności wielu odnajduje grzech"

Sama zastanawiam się w tym momencie czemu tak długo wzbraniałam się przed przeczytaniem tej książki. Przecież ona jest świetna! Mam ochotę walnąć się w głowę za to, że po nią szybciej nie sięgnęłam. John Green znowu mnie powalił na kolana, jednak mimo świetności "Gwiazd Naszych Wina" dalej moją ulubioną książką tego autora zostaną "Papierowe Miasta". Kolejna książka Greena, która zachęca mnie po sięgania do jego dalszej twórczości. I w taki oto sposób na mojej półce czeka już "Will Grayson, Will Grayson". Myślę, że mogę nazwać pana "zielonego" jednym z moich ulubionych autorów.


"-Siedzę w rollercoasterze, który cały czas jedzie w górę.
-Moim przywilejem i obowiązkiem jest pojechać z tobą"

Pozdrawiam,Julka





23 komentarze:

  1. Co mogę napisać? Świetna książka. Śmiałam się przy niej i płakałam. A Papierowe Miasta jakoś nie specjalnie przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Gwiazd Naszych Wina"! :) Niestety wypożyczyłam tą książkę z biblioteki, więc nie mam jej u siebie na półce, ale myślę, że niedługo ją sobie kupię. :)

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie jakoś nie ciągnie do tej książki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj kolejna fanko pana Greena :). Bardzo się cieszę, że lubisz te powieść tak bardzo jak ja. Serdecznie pozdrawiam!

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj w klubie :) John Green pisze naprawdę świetne książki, które, co najważniejsze, bardzo dobrze trafiają do młodzieży i opowiadają o ich problemach. To jeden z moich ulubionych autorów.

    of-books-and-coffee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam film zaraz po premierze. Wszyscy tak zachwycają się książką jak i filmem ale mi raczej nie przypadła do gustu. Nie była zła, jednak teraz jest bardzo wiele książek o raku, więcej filmów a nawet seriali. Cieszę się że Tobie się podobała. Na pewno kiedyś przeczytam jakąś książkę Green'a ale wątpię by to była Gwiazd naszych wina.
    Pozdrawiam.
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna historia, na pewno przeczytam tą książkę jeszcze nie raz...
    nutellaax.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  8. Gwiazd naszych wina to jedyna książka Johna Greena, jaką przeczytałam. :) Ale nie żałuję, bardzo mi się podobała. :) Masz rację, w tej książce występuje i smutek, i śmiech, ale to bardzo fajnie, prawda? :) Ja, na przykład, nie lubię tylko smutnych czy przygnębiających książek. :)
    Chciałabym kiedyś przeczytać coś innego autorstwa Greena. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie osobiście ta książka Greena nie obaliła na łopatki, jednak nie mogę zaprzeczyć, że jest świetna. Po prostu zabrakło mi czegoś, za wiele od niej wymagałam, bo wielu ją tak wychwalało, a tu nic.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. ''Gwiazd naszych wina''... nawet nie wiem co na to napisać... Aż brak mi na tą książkę słów, które nie byłyby ochami i achami ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Już czytałam i naprawdę mi się całkiem podobało, choć bez szału xd.Się nie rozpisuję, bo będzie niebawem recenzja i u mnie.
    Też mi zaspoilerowano zakończenie ;-;.Udusić >.<!!
    Humor pana Zielonego świetny ;).

    cityofdreamingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam film i po ksiazke chetnie siegne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście książka bardzo fajna, a styl Greena jest dość specyficzny, ale mnie na kolana nie powaliła. Nie znaczy to, że nie czytałam jej z przyjemnością, bo tego nie brakowało, ale hmm... jednak spodziewałam się więcej - do bohaterów nie przywiązałam się tak, jakbym tego chciała, a sama książka nie wywołała u mnie potoku łez. Oczywiście to wszystko może być moją winą, bo swoją przygodę z GNW rozpoczęłam od filmu i wiem, że źle zrobiłam :) Mimo to, ja również ją wszystkim polecam, bo watro zapoznać się z tą książką i chyba całą twórczością Greena :) Jeśli chodzi o właśnie o twórczość Pana Zielonego, to na mnie największe wrażenie zrobiło "Szukając Alaski", a zaraz potem "Papierowe Miasta". Za sobą mam również "W śnieżną noc" i ze smutkiem stwierdziłam, że opowiadania te wcale nie wprowadziły mnie w świąteczno-zimowy klimat, były po prostu okej, nic wielkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Gwiazd naszych wina" to prawdziwy skarb, jeśli chodzi o cytaty. Pamiętam jak przy czytaniu ciągle musiałam coś zaznaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedna z moich ulubionych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam tę książkę, bardzo mi się podobała - ciekawa jestem filmu :]

    Zapraszam: http://wikis-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Cały czas się zastanawiam co jest ze mną nie tak :(
    Mi się nie podoba Green nooo - ratujcie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Green to jeden z moich ulubionych autorów ale niestety dziś się na nim zawiodłam. Skończyłam właśnie "Will Grayson, Will Grayson" I nie zbyt mi się podoba. W każdym razie, GNW niewątpliwie mają w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham, uwielbiam, adoruję, mogę nawet założyć kult i tańczyć dookoła GNW. Szkoda tylko, że jest to jedyna książka Johna Greena, która mi się podobała. "Papierowe miasta" jeszcze są okej, Są nawet bardzo okej, ale dopiero od połowy bo wcześniej trochę nudne... ;/

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. zdecydowanie wolę film, książka jakoś do mnie nie przemówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja dalej jej nie przeczytałam :/ Muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecudowna i wzruszająca książka. Jak dla mnie najlepsza książka Johna Greena.

    OdpowiedzUsuń