poniedziałek, 1 czerwca 2015

Następczyni {Kiera Cass}

tytuł: Następczyni
autor: Kiera Cass
tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
ilość stron: 359
cykl: Selekcja
wydawnictwo: Jaguar
opis książkowy:
Dwadzieścia lat temu America Singer wzięła udział w Eliminacjach i zdobyła serce księcia Maxona. Teraz nadszedł czas, by swoje Eliminacje zorganizowała księżniczka Eadlyn. Eadlyn nie oczekuje, że jej Eliminacje będą choć odrobinę przypominać bajkową historię romansu jej rodziców. Jednak gdy rozpoczyna się rywalizacja, dziewczyna odkrywa, iż znalezienie szczęśliwego zakończenia nie jest tak niemożliwe, jak zawsze się spodziewała.

America i Maxon po dwudziestu latach od zakończenia eliminacji mają czwórkę dzieci, znieśli podział klasowy, ale coś poszło nie tak. Wybuchają "zamieszki", młodzi ludzie buntują się mówiąc krótko- rozrabiają. Król i królowa nie wiedzą już co mają robić, postanawiają przekonać swoją pierworodną, osiemnastoletnią córkę Eadlyn do urządzenia eliminacji. Dziewczyna z początku nie jest zachwycona pomysłem tego,że już musiałaby szukać wybranka serca. Jednak po pewnym czasie przyszła królowa zgadza się urządzić eliminacje, jednak na pewnych "specjalnych" warunkach...

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, Kiera Cass ma bardzo "przystępny" dla czytelnika styl pisania. Każdy kto czytał jakąś książkę tej autorki wie z jaką prędkością się jej pozycje pochłania. Przewracamy kartki i ani się obejrzymy a kończymy książkę.

Bohaterowie, ah bohaterowie. Z początku Eadlyn wydawała mi się strasznie sztywna, taka osoba, która wszystko wie najlepiej. Denerwowała mnie tym, że oceniała "po pozorach", szczególnie jednego z kandydatów. Jednak później bohaterka zaskarbiła sobie moją sympatię, zaczęłam ją nie tylko tolerować, ale wręcz lubić. Jeśli chodzi o kandydatów do eliminacji to nie jestem w stanie się o wszystkich wypowiedzieć, ponieważ jest ich zbyt wielu. Kilku szczerze polubiłam, tak samo jak kilku znienawidziłam. O bohaterach z poprzednich części moje zdanie się nie zmieniło, chociaż zaczęłam tolerować Aspena. 

Jeśli mówimy o "Następczyni" to nie można nie wspomnieć o okładce, która zapiera dech w piersiach tak samo jak okładki poprzednich części. Jeśli mam być szczera to właśnie okładka tej części jest aktualnie moją drugą ulubioną z całej serii. 

Czekałam na tą książkę dość długi czas, kiedy tylko dowiedziałam się, że wyjdzie kolejna część "Rywalek" czekałam z niecierpliwością. W końcu książka trafiła w moje łapki i trochę się zdziwiłam. Oczekiwałam raczej dalszej części przygód Ami i Maxona. A tu klops! Z początku byłam zawiedziona, ale później przekonałam się, że pozycja wcale nie jest taka zła. Brakowało mi bohaterów z pierwszych trzech części, jednak pojawiali się oni epizodycznie więc nie było tak źle.

Jak dla mnie "Następczyni" mogłaby być początkiem kolejnej świetnej serii Kiery Cass, a nie kontynuacją Selekcji. Niby schemat oklepany- eliminacje, ale jednak ciekawiący czytelnika, może przez odwrócenie ról. Dlatego, że teraz to kobieta szuka męża, a nie Maxon szuka żony.

Polecam tę książkę każdemu komu podobały się "Rywalki", a jeśli nie czytaliście jeszcze "Rywalek" to sięgnijcie po nie szybciutko. Jednak jeśli macie ochotę na "Następczynię", a nie czytaliście "Rywalek" to myślę, że jeśli przeczytacie najpierw "Następczynię: wielkiej tragedii nie będzie, bo historie nie są aż tak bardzo powiązane, łączy je jedynie kilku bohaterów.

Pozdrawiam,Julka

Wiem, że post miał być wczoraj, ale niestety wróciłam z "wycieczki" dopiero po 22 i już nie miałam siły na przepisywanie posta.


12 komentarzy:

  1. Och pragnę ją mieć *-*
    Dopiero nie długo będę czytać jedyną :3
    Nominowałam cię do tagu mam nadzieje że weżniesz w nim udział wszystkie informacje na moim blogu
    http://tiggerssreads.blogspot.com/2015/06/011-7-ksiazek-mojego-dziecinstwa-tag.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze całej serii, ale mam ją w planach. Nie mogę się jednak jakoś przekonać, aby po nią sięgnąć.

    About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pozostałe tomy, ale szału nie było. Jak nadarzy się okazja, to sięgnę po tę książkę, ale jeśli nie - rozpaczać nie będę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przeczytać. Dostałam dziś na dzień dziecka :)

    http://bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka cudowna okładka *-*!
    Rywalki mam w planach od dłuższego czasu :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta seria ma tyle pozytywnych opinii, że nie mogę się doczekać kiedy uda mi sie ją przeczytać. Jedyne co mogę teraz powiedzieć to, to że nie jestem w stanie oderwać oczu od tej okładki :*

    http://diamentowe-slowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie sięgnęłam po pierwszy tom, a naprawdę tego chcę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na nią ochotę, tylko że ten teges, nie przeczytałam jeszcze nawet pierwszej części :D Mam nadzieję, że niedługo nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale słyszałam od różnych ludzi, że ta część na tle innych wypada bardzo blado... Mam nadzieję, że uda mi się jak najszybciej przekonać się o tym na własnej skórze, bo bardzo polubiłam tamtejszy świat. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Rywalki", ale do tej książki jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem w trakcie czytania, ale Eadlyn strasznie mnie wkurza :) pozdrawiam www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa recenzja. Muszę sięgnąć po pierwszy tom ;)
    Pozdrawiam!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń