sobota, 14 listopada 2015

Czy wspomniałam,że Cię kocham? {Estelle Maskame}


tytuł: Czy wspomniałam,że Cię kocham?
autor: Estelle Maskame
tłumaczenie: Anna Dobrzańska
ilość stron: 408
ocena: 9,5/10
wydawnictwo: Feeria Young 
opis książkowy: 
Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!
Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

Eden od kilku lat nie miała żadnego kontaktu z ojcem, ten nagle zaprasza ją na wakacje do swojego domu, do Miasta Aniołów. Kiedy dziewczyna przyjeżdża na miejsce jest zdziwiona tym jak dobrze żyje jej ojciec. Okazuje się,że ma on nową partnerkę i wychowuje z nią trójkę jej synów. Najstarszy z nich Tyler może stać się dla Eden początkiem kłopotów.

W książce spotykamy się z dość dziwną sytuacją, a mianowicie "romansem" między przyrodnim rodzeństwem. Mimo tej dość specyficznej sytuacji ta pozycja naprawdę wciąga. Nie mogłam się od niej oderwać. Koniecznie chciałam wiedzieć co będzie dalej i czy rodzeństwu w końcu uda pokonać się różne napotykane trudności.

Bohaterowie przypominali mi trochę tych z "Aftera"- On buntownik, Ona skromna, zakomleksiona dziewczyna, która już swoje w życiu przeżyła. Denerwowało mnie też trochę ciągłe usiłowanie ukrycia uczucia, które między bohaterami się rodziło(powolne odnajdywanie siebie dodawało smaczku), jednak rozumiem, że sytuacja nie byłaby najlepiej odebrana przez społeczeństwo. Bohaterami pobocznymi, jednak odgrywającymi dość ważną rolę byli przyjaciele i rodzice dwójki nastolatków. Jeśli chodzi o rodziców to Ella i matka Eden od razu zyskały moją przychylność, jednak do ojca Eden za Chiny nie mogłam się przekonać. Paczka przyjaciół jak to zazwyczaj bywa- są osoby, które kochamy od pierwszego przeczytania i takie których nienawidzimy z byle powodu. Jednak ogólnie rzecz biorąc bohaterowie przypadli mi do gustu i chcę poznać ich dalsze losy w kolejnych częściach DIMILY.

Myślę, że "Czy wspomniałam, że Cię kocham?" jest książką o dośc nietypowej i nieczęsto spotykanej fabule. Jednak można miło przy niej spędzić czas, a czego chcieć więcej w leniwe jesienne wieczory? Ja w książce zatonęłam i już ze zniecierpliwieniem czekam, aż ukażą się kolejne tomy części. 

A Wy czytaliście już DIMILY? Macie ochotę po tą książkę sięgnąć?
 Pozdrawiam, Julka

12 komentarzy:

  1. Mam ją w planie, ale kiedy uda mi się przeczytać - nie wiem - wieczór jak nie jesienny to zimowy jej poświecę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę w planach. Jej fabuła naprawdę intryguje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, tak bardzo intryguje mnie ta książka, do tego jest tyle pozytywnych opinii! Chyba na prawdę rozważę jej kupno ;) Buziaki! <3
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo tylu pozytywnych opinii ja nadal nie jestem zainteresowana tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś odrzucały mnie wątki miłosne pomiędzy przyrodnim rodzeństwem, ale teraz już nie (;o) i z chęcią bym przeczytała tę skiążkę! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzji nie przeczytałam :P Ale przeczytam, gdy tylko skończę książkę. Właśnie ją zaczęłam i jestem niesamowicie ciekawa, co będzie dalej. Bardzo fajny blog.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na konkurs i nową recenzję
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomina Aftera, już mi się podoba chociaż + bardzo fajna recenzja :)

    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem przekonana do przeczytania tej książki- słyszałam o niej dość złe opinie. Chociaż sądząc po twojej recenzji, jest to ciekawa pozycja :) Być może za jakiś czas przekonam się do jej przeczytania, no i okładka mi się podoba :D Pozdrawiam :) /Claudie

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszędzie jest ta książka, a ja od początku... nie wiem, jakoś nie miałam na nią ochotę. Ale co raz bardziej jestem zaintrygowana ;) Także może kiedyś.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam tej książki, ale mam ją w planach. Zapowiada się bardzo intrygująco! :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że książka świetna! Michalina z bloga Książkowy świat jest nią oczarowana. Naprawdę ciężko mi uwierzyć, ze może być tak dobra, bo fabuła wydaje się tak prosta ...
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Same pozytywne i entuzjastyczne opinie zbiera ta książka, nie ma co zaprzeczać. Jednak do mnie ona w ogóle nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń