piątek, 12 sierpnia 2016

Siedem listów z Paryża {Samantha Verant}



Odnaleziona miłość po 20 latach? Dwa różne kontynenty, dwa życia i wspomnienia z młodości. Czy to przepis na miłość?

Po książkę sięgnęłam z ogromną chęcią potrzebowałam czegoś w miarę lekkiego i to właśnie dostałam. Historia brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale czy wszystko w naszym świecie musi być "odpowiednie" i przewidywalne?

Przez "Siedem listów z Paryża" przemknęłam błyskawicznie. Zanim się zorientowałam już ją kończyłam. W książce możemy znaleźć liczne francuskie wtrącenia, co z jednej strony było ciekawe, ale z drugiej strony dla mnie jako osoby nie znającej tego języka czasami irytujące- nie zawsze były tłumaczenia, a niekiedy ciężko wyczytać coś z kontekstu.

Bohaterami byli normalni ludzie, z problemami jak każdy. Nie byli idealni, tylko tacy jak każdy z nas.

Jeśli chcecie przeczytać coś lekkiego, przyjemnego, a może nawet trochę życiowego to serdecznie ją Wam polecam.
Pozdrawiam, Julka 

sobota, 16 lipca 2016

fobos {Victor Dixen}


Kiedy stałam w księgarni razem z mamą i trzymałam tą książkę w dłoniach zaintrygowana okładką mama dość dobitnie sugerowała, że nie powinnam jej brać. Jednak jej nie posłuchałam i kupiłam ją na wyjazd, jak się okazało była to świetna decyzja.

Reality show w kosmosie? Szybkie randki? Miłość na całe życie i osiedlanie na Marsie? Tego jeszcze nie grali(właściwie pisali)! Nigdy nie pomyślałabym, że książka o takiej tematyce może mnie aż tak wciągnąć. Autor miał świetny pomysł, jak już wspomniałam wcześniej się z takim nie spotkałam.

Styl pisania autora trzeba przyznać był łatwy do przyswojenia, co jakiś czas pojawiały się specjalistyczne zwroty , jednak w prosty sposób było można je rozszyfrować. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, nie pozwoliła zwiedzić miasta, ale dzięki temu poznałam mową, fascynującą historię, której kontynuacje muszę koniecznie poznać.

Bohaterowie byli bardzo dobrze wykreowani, każdy inny, ze swoim charakterkiem. Jednak do każdego z nich się w jakiś sposób przywiązałam( nawet do zwierzaków) i już nie mogę się doczekać, aż poznam ich dalsze losy.

Wam też serdecznie ją polecam, nawet jeśli myślicie, że może nie jest ona dla Was. czasem warto zaryzykować.

Pozdrawiam, Julka 

środa, 13 lipca 2016

Przekroczyć granice {Katie McGarry}




Czy dziewczyna z problemami może być normalna? Czy chłopak po przejściach może się zakochać?

Z początku nie byłam do  tej pozycji przekonana, wydawało mi się, że schemat będzie gonił schemat i się przy niej wynudzę. Może po części tak było, wiecie badboy i zagubiona dziewczyna, jednak ich historia nie jest do końca taka jak wszystkie. Bohaterowie pokazują nam swoją historię, która nie jest zbyt kolorowa i czasami może szokować, jednak strasznie wciąga ona nas do swojego świata i pozawala oderwać się od rzeczywistości.

Styl pisania autorki nie należał do wybitnych, jednak książkę czytało się szybko i przyjemnie- jak typową młodzieżówkę. Mogę Wam ją szczerze polecić właśnie na lato. Mnie ta historia całkowicie wciągnęła i wypuściła dopiero po przewróceniu ostatniej kartki. Kiedy zaczynacie ją czytać radzę mieć kilka godzin w zapasie-na wszelki wypadek.

Niestety nie mogę zapomnieć o grafice z okładki, która mnie wręcz odstrasza, ale jak to mówią- nie należy oceniać książki po okładce. Wnętrze jest tysiąc razy lepsze, niż to co sugeruje okładka. Jeśli macie możliwość i ochotę to bierzcie ją w łapki i bez wahania czytajcie.

Pozdrawiam, Julka 

Za możliwość przeczytania tej książki, dziękuje wydawnictwu Muza.

sobota, 18 czerwca 2016

złe psy {Patryk Vega}

tytuł: złe psy. Po ciemnej stronie mocy
autor: Patryk Vega
liczba stron: 368
wydawnictwo: Otwarte
opis książkowy:  Policjanci kryminalni czasami przechodzą na drugą stronę barykady. Trafiają przez to do więzienia albo psychiatryka. W tej książce rozmawiam z nimi o tym, dlaczego ludzie przekraczają granice i jaką cenę za to płacą. 
Patryk Vega w kolejnym tomie serii „Złe psy” kontynuuje odkrywanie prawdy o polskiej policji. Tym razem rozmawia o sytuacjach, gdy człowiek przechodzi na ciemną stronę mocy.
Oto wstrząsające historie policjantów, którzy nie wytrzymali presji w pracy, przeszli na drugą stronę barykady i trafili do więzienia albo wylądowali w szpitalu psychiatrycznym.
Przerzucanie zwłok z dzielnicy do dzielnicy czy imprezy ze świadkami koronnymi zakończone grupowym seksem to ledwie punkt wyjścia do dramatów ujawnionych w rozmowach.
Dlaczego niektórzy przechodzą na złą stronę? Czy komuś udało się stamtąd wrócić? Poznaj policję od środka. Twardo, po męsku, bez cenzury.


Z początku nie byłam przekonana, czy jest to książka odpowiednia dla mnie, już na tyle możemy przeczytać,że informacje są przekazywane twardo, bez cenzury- krótko mówiąc, po męsku. Jednak nie odstraszyło mnie to, a wręcz jeszcze bardziej ciągnęło.

Autor daje nam możliwość przeczytania wywiadów z policjantami, którzy mają bogate doświadczenia, te opisywane w książce nie należą do tych najlepszych. Możemy przeczytać o licznych aferach, kulisach życia policjantów, o tym jakie mają układy z bandytami. Nikt nie zastanawia się nad słowami jakich użyć, pada wiele przekleństw, co sprawia,że historie wydają się jeszcze bardziej realne. 

Nie mogłam się od tej książki oderwać, czytałam do połowy nocy. Każda opowiadana historia jest niby podobna, ale zupełnie inna. Jeśli chcecie poznać "tajniki" pracy i spędzić kilka godzin przy książce, która na prawdę daje silne emocje to polecam wam ją jak najbardziej. 
Pozdrawiam, Julia

środa, 15 czerwca 2016

Nauka języka bez wysiłku? English Matters!

Wczoraj dotarły do mnie moje pierwsze magazyny English Matters, z początku nie byłam pewna czy "podołam" bo jednak myślę,że mój angielski mógłby być lepszy, ale czemu nie spróbować czegoś nowego? Kiedyś miałam podejście do prasy w innych językach, jednak stawiałam na gazety typu "teen vouge", nie jest to na pewno to samo. W tej potocznej prasie czasami trafiałam na słowa, które ciężko było mi zrozumieć, oczywiście w kontekście można odnaleźć "rozwiązanie", ale czy o to chodzi?




Magazyny English Matters mogą stać się dla nas przyjemną formą nauki. Nawet nie wiedząc możemy zapamiętać jakąś część słówek. Teksty w magazynach są w bardzo różnej tematyce, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. 









Jak już szybciej wspomniałam, miałam małą przygodę z obcojęzyczną prasą. Jednak miałam z pewnymi wyrazami problemy, tutaj autorzy postarali się o to, aby każdy zrozumiał to co czyta. Pod tekstami są umieszczone listy słówek, gdzie możemy znaleźć wyraz którego akurat nie rozumiemy. 




Magazyn przybiera nie tylko formę papierową, ale można go też spotkać w wydaniu CD, dzięki temu możemy podszkolić naszą wymowę. 



Z nowymi numerami też nie ma najmniejszego problemu, pojawiają się one co dwa miesiące,możemy je zamówić na stronie wydawnictwa. Sama dopiero rozpoczynam przygodę z tym wydawnictwem(zaczęłam od języka, który najbardziej mam wrażenie znam), ale myślę, że na tym się nie skończy, w przyszłości może sięgnę po język niemiecki lub rosyjski, albo jeśli upragnioną naukę włoskiego to myślę, że też się gdzieś z nim spotkam. 

Niedługo pojawią się recenzje konkretnych numerów, więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszam Was serdecznie. Pozdrawiam, Julka




środa, 8 czerwca 2016

Rewizja {Remigiusz Mróz}

tytuł: Rewizja
autor: Remigiusz Mróz
seria: Joanna Chyłka
liczba stron: 622
wydawnictwo: Czwarta Strona
opis książkowy:
 Szary człowiek kontra wielka korporacja.
Dyskryminacja kontra tolerancja.
Chyłka kontra Oryński.

Żona i córka robotnika z Ursynowa giną tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach. Ich polisa na życie jest tak duża, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie spieszy się z jej wypłaceniem. Pogrążony w żałobie mężczyzna spodziewa się problemów, ale to, co go spotyka, przechodzi jego najśmielsze obawy...

Ubezpieczyciel odmawia wypłaty, twierdząc, że to robotnik zamordował rodzinę. Zaraz potem prokuratura stawia mu zarzuty, a on rozpoczyna walkę o uniewinnienie i własny honor. Pomaga mu prawniczka, która niedawno pogrzebała całą swoją karierę.

Zauważyłam pewną zależność, każda kolejna książka Mroza z cyklu o Chyłce jest dłuższa, ale jeszcze bardziej wciągająca. Kolejna pozycja, od której czytania nie mogłam się oderwać i zarwałam nockę.Czy już mówiłam jak bardzo kocham Remigiusza Mroza za wykreowanie tak genialnych postaci i stworzenie tak cudownej historii?! Jak nie to oficjalnie to oświadczam.

Szalona prawniczka i jej kompan Zordon znów w akcji! Tym razem role w firmie się odwróciły, Chyłka wylądowała na bruku, a Kordian pnie się po szczeblach kariery. Jednak Joanna nie pozostaje w tyle, pomimo pracy w niezbyt prestiżowym miejscu podejmuje się spraw godnych miary światowej kancelarii. Żona i córka pewnego Roma zostają zamordowane, podejrzenia od razu padają na męża i ojca, jednak wina wcale nie jest tak oczywista. W tej części możemy zobaczyć niegdyś zgrany zespół "do rozwiązywania zagadek" po przeciwnych stronach barykady, jednak czy Oryński potrafi oprzeć się dawnej patronce i działać przeciwko niej? Joanna jest w ogromnych tarapatach i musi za wszelką cenę udowodnić,że nie wyszła z wprawy, a jej nazwisko dalej powinno się liczyć w prawniczym świecie.

Autor odstawił kawał dobrej roboty. Jak już szybciej mogliście zobaczyć poświęciłam dla tej książki noc, no ale cóż- było warto. Noc spędzona z Joanną i Kordianem nie jest nocą straconą, akcja gna na łeb na szyję i w pewnym momencie spoglądamy na zegarek a tam tadam po północy. Styl pisania pana Mroza jest uzależniający, chce się więcej i więcej. Bohaterowie wraz ze swoimi charakterkami są istną kwintesencją całej historii.

Jeśli ktoś nie czytał jeszcze żadnej części z cyklu o Chyłce to nie pozostaje mi nic innego jak odesłać Was do lektury. Bo warto, na prawdę warto! Ja nie mogę się już doczekać kolejnych perypetii prawników i czekam z utęsknieniem na kolejne części. Niestety nie miałam jeszcze okazji spotkać autora, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła osobiście pogratulować mu tak dobrego kawałka roboty.


Pozdrawiam, Julka

poniedziałek, 6 czerwca 2016

BEFORE-chroń mnie przed tym czego pragnę {Anna Todd}


tytuł: BEFORE Chroń mnie przed tym czego pragnę

autor: Anna Todd

seria: After

tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny

liczba stron: 448

wydawnictwo: Między Słowami

opis książkowy: Życie Hardina można podzielić na to, co zdarzyło się przed poznaniem Tessy, i na to, co zdarzyło się później. Wcześniej Hardin nie miał nic do stracenia.
Tylko gniew pobudzał go do działania. Nikt nie nauczył go, co to znaczy kochać. Hardin zawsze był sam. Imiona kolejnych dziewczyn zlewały mu się w jedno. Pragnął ich dotyku, ale od uczuć trzymał się z daleka. Dzięki temu życie było proste.
Tessa miała być kolejną łatwą zdobyczą. Całkiem nieźle się bawił… Dopóki szarość jej oczu nie zaczęła prześladować go w snach, a kształt ust doprowadzać do szału. Tak dobrze sobie radził, zanim popełnił błąd i pozwolił jej stać się całym światem! Obiecał sobie, że zrobi wszystko, by było tak jak dawniej.
Myślisz, że znasz wszystkie tajemnice Hardina? Ta książka to więcej, niż ci się wydaje! 


Czyli After z innej strony. W tej książce spotykamy się nie tylko z historią Hardina i Tessy. Mamy okazję poznać relacje Hardina z jego wcześniejszymi dziewczynami widziane właśnie ich oczami. Jednak to nie wszystko. Możemy też przeczytać o "relacjach" innych bohaterów takich jak Landon, Christian czy Zed.

Z początku nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać właśnie tą część Aftera. Byłam jej ogromnie ciekawa, jednak kiedy zaczęłam nie byłam już tak entuzjastycznie nastawiona. Kiedy czekałam na coś innego autorka zafundowała mi dokładnie to samo, wiedziałam że chodzi o tą samą historię, ale nie sądziłam, że będzie ona aż tak bardzo podobna do "oryginału". Trochę się zawiodłam i mimo,że doczytałam książkę do końca nie sprawiło mi to ogromnej przyjemności.

Styl pisania autorki jest niezmienny, niczym przez kalkę. Bohaterowie również Ci sami, nie zaskoczyli mnie niczym nowym.

Jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem tej pozycji to powiem szczerze, jeśli będzie na promocji to okej, ale mi szkoda byłoby drugi raz kupić za około czterdzieści złotych tą samą historię. Jeśli jesteście ciekawi to polecam poszukać pdf'u lub wersji blogowej.
Pozdrawiam, Julka 

piątek, 27 maja 2016

Eleonora&Park { Rainbow Rowell }

tytuł: Eleonora&Park
autor: Rainbow Rowell
ilość stron: 357
wydawnictwo: otwarte/ moondrive
opis: Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.

"W ogóle nie czuła, że gdziekolwiek pasuje, z rzadkimi wyjątkami, gdy leżała na łóżku i udawała, że jest kimś zupełnie innym."

Eleonora jest nowa w mieście, wyróżnia się niemal wszystkim. Pierwszego dnia w szkole, a tak właściwie w drodze do nowej szkoły staje się coś niezwykłego(?). Dziewczyna wsiada do autobusu i nikt nie pozwala jej usiąść obok siebie, oprócz Parka. I w taki oto sposób między nimi rodzi się "chemia". Na początku oboje boją się odezwać, i trwa to dość długo, jednak pewnego dnia Park zauważa,że Eleonora czyta przez jego ramię komiksy, od tego momentu zaczyna przewracać kartki wolnej a nawet pożyczać jej komiksy do domu. Jest to historia dość nietypowej miłości, której nikt się nie spodziewał, młodzi są zapatrzeni w siebie i pomimo wytykania palcami ich więzi stają się coraz silniejsze.


"-Powiedz coś, żebym nie czuł się jak idiota.
 -Nie czuj się jak idiota, Park."

Park,Park,Park jak bardzo chciałabym spotkać takiego na swojej drodze, który pokocha mimo wad i zrobi dla mnie niemal wszystko. Eleonora jest prawdziwą szczęściarą, że go spotkała. W życiu dziewczyny nie ma za wiele szczęścia-pochodzi z rozbitej rodziny i wraz z matką, jej nowym partnerem  i czworgiem rudego rodzeństwa mieszka w maleńkim domku. Można powiedzieć, że Park to najlepsze co jej się w życiu trafiło. 

"Nie jestem gotowy, żebyś przestała być moim problemem."

Książka pisana jest przyjemnym i łatwym do zrozumienia językiem, kiedy zaczniemy czytać ciężko jest się od niej oderwać, chcemy wiedzieć co będzie dalej. Trochę dziwnym,ale jednak przyjemnym zabiegiem jak dla mnie było umieszczenie zakończenia na początku, wcześniej się z tym nie spotkałam. Kiedy czytałam o tym w innych recenzjach myślałam, że jest to najprościej w świecie spojler zakończenia-a tu niespodzianka, to początkowe zakończenie wzbudziło we mnie jeszcze większą chęć przeczytania tej książki.

"-A ty wyglądasz jak ty- powiedział- tylko na cały regulator."

Krótko podsumowując, Eleonora&Park to historia niezwykłej znajomości, która rozwija się powoli z dnia na dzień, a kończy w jednym momencie. Myślę,że jest to książka warta przeczytania, po za głównym tematem miłości dwójki bohaterów pojawia się także problem rozbitej rodziny,braku akceptacji w szkole i wielu innych problemów które dotyczą "dzisiejszej" młodzieży.

"Gdyby mu pokazała,jak bardzo go potrzebuje, pewnie uciekłby daleko."

Na pasku bocznym pojawiła się nowa wersja ankiety,a recenzji "Papierowych Miast" możecie wypatrywać już w przyszłym tygodniu.

"Jest jedyny w swoim rodzaju-pomyślała. -I siedzi obok mnie.
  Wie, że spodoba mi się dana piosenka, jeszcze zanim ją usłyszę.
Śmieje się, zanim dojdę do puenty. Na jego piersi jest takie miejsce, tuż pod gardłem, które sprawia, że pozwalam mu otwierać przede mną kolejne drzwi.
 Jest jedyny."


Pozdrawiam,Julka.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Pulse {Gail McHugh}

tytuł: Pulse
autor: Gail McHugh
seria: Collide(tom 2)
tłumaczenie: Ewa Skórska
liczba stron: 400
wydawnictwo: Akurat
ocena: 9/10
opis książkowy:
Emily kładzie na szali całe swoje życie, żeby być z mężczyzną, który zdobył jej serce. Niestety nie ma pewności, że Gavin naprawdę ją kocha; pozostaje wierzyć, że postąpiła słusznie, idąc za głosem serca, i że jej wybranek okaże się takim człowiekiem, jakim chciała go widzieć.
Niestety, wszystko wskazuje na to, że tak nie jest. Dążący do autodestrukcji, zamknięty we własnym ponurym świecie Gavin rozpaczliwie potrzebuje pomocy. Emily musi zdecydować, czy jest gotowa poświęcić wszystko, żeby go uratować, i czy uczucie, jakim go darzy, jest wystarczająco silne, by wystawić je na tak ciężką próbę.



Byłam zauroczona "Collide" i nie spodziewałam się, że może mnie czekać coś lepszego, a jednak! "Pulse" podbiło moje serce jeszcze bardziej niż pierwsza część. Jeśli nie czytaliście jeszcze recenzji "Collide" to serdecznie zapraszam <klik>

Przy czytaniu "Pulse" podobnie jak przy "Collide" usiadłam, zaczęłam czytać i nie mogłam przestać, musiałam doczytać do końca. Styl autorki w tej części się nie zmienił, pozostał taki sam, czyli lekki i przyjemny w odbiorze. Co do bohaterów moje uczucia również się nie zmieniły, ale jeszcze bardziej pokochałam Gavina!

To jak pani McHugh miotała moimi emocjami jest nie do opisania. W jednym momencie śmiałam się i byłam zadowolona ze szczęścia bohaterów, a za chwilę ryczałam, przez to co ich spotyka, czasem z radości, a zdarzyło się i ze smutku. To na co wystawiony jest czytelnik przed końcem jest ciężko ubrać w słowa. Kiedy już myślimy, że książka nie skończy się dobrze, autorka zadaje nam cios i pokazuje, że może być jeszcze gorzej, a potem wywraca wszystko do góry nogami.

Po przeczytaniu tej książki byłam emocjonalnie rozwalona, jednak muszę przyznać że podobało mi się to! Lubię kiedy autorzy potrafią oderwać i wyłączyć mnie na czas czytania ze świata. Jeśli chcecie przeczytać książki, które dostarczą Wam milion emocji na minutę to myślę, że powinniście sięgnąć po serię Collide.
Pozdrawiam, Julka

sobota, 19 marca 2016

love,rosie { Cecelia Ahern }


tytuł: love,rosie / na końcu tęczy
autor: Cecelia Ahern
liczba stron: 511
wydawnictwo: Akurat

opis: Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

„Mozolnie sunę przez życie, z dnia na dzień akceptując to, co mnie spotyka po drodze.”

Rosie i Alex znają się od najmłodszych lat i moim zdaniem od początku się kochają, ale oboje boją się przyznać do uczucia ich łączącego. Kiedy Alex wyjeżdża ich relacja podupada. Oboje zaczynają nowe życie, pamiętają o sobie, ale jest już to znacznie mniejsza więź niż kiedyś. Oddalają się od siebie. W ich życiu zaczyna się wiele dziać.

„Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam gdzie się zatrzymasz dopadnie cię twoje życie.”


Książka dosłownie wgniotła mnie w ziemię. Przeczytałam ją w zawrotnym tempie. Czytało się ją genialnie, byłam z strony na stronę coraz bardziej ciekawa co będzie dalej. Co przydarzy się Rosie,a co Alexowi. Lektura w każdym momencie zaskakiwała, kiedy już myślałam, że wiem co się wydarzy autorka zaskoczyła mnie zwrotem o 360 stopni.

„Teraz już wiem na pewno, że tam, na końcu tęczy, czeka na mnie spełnienie marzeń.”

Niestety dostrzegłam w niej kilka minusów, między innymi było to,że cała książka była pisana w formie listów/e-maili etc. między bohaterami. Czasem gubiłam się między nimi. Niezbyt podobał mi się ten sposób, ale w pewnym sensie dodawał książce uroku. No i zakończenie-oczekiwałam czegoś więcej! Chciałam wiedzieć co będzie dalej z Rosie i Alexem! Czuje niedosyt.

„W życiu nie ma nic pewnego, ale jedno wiem – trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów, przyjąć odpowiedzialność za swoje uczynki.”

Jednak Cecilia Ahern w pewien sposób mnie zauroczyła i chętnie sięgnę po inne pozycje tej autorki, z równie wielką chęcią obejrzę film, czuje że jestem jedną z ostatnich osób które go nie oglądały. Mam nadzieje, że znajdę czas aby go obejrzeć ekranizacje, z wspaniałymi aktorami, którzy moim zdaniem idealnie pasują do bohaterów.

„Życie jest zabawne, prawda? Kiedy już myślisz, że wszystko sobie poukładałeś, kiedy zaczynasz snuć plany i cieszyć się tym, że nareszcie wiesz, w którym kierunku zmierzasz, ścieżki stają się kręte, drogowskazy znikają, wiatr zaczyna wiać we wszystkie strony świata, północ staje się południem, wschód zachodem i kompletnie się gubisz. Tak łatwo jest się zgubić.”

Ocena: 8/10
Pozdrawiam,Julka


środa, 2 marca 2016

Byłam tu {Gayle Forman}

tytuł: Byłam tu
autor: Gayle Forman
tłumaczenie:
wydawnictwo: Bukowy Las
ilość stron: 327
ocena: 7/10
opis książkowy: Ta przejmująca do głębi powieść jest historią Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „czemu Meg odebrała sobie życie?” rzuci Cody w wir podróży tropem przyjaciółki, która z zapyziałego miasteczka wyjechała na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem. Bohaterka będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik. Nie tylko swoją relację z wspaniałą, charyzmatyczną Meg – ale i znaczenie takich pojęć, jak życie, miłość, śmierć i przebaczenie.

Cody po samobójstwie przyjaciółki jest się ciężko otrząsnąć. Odkrywa, że musi istnieć jakaś osoba, która pomogła Meg w odebraniu sobie życia. Postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć. 

Chyba ciąży na mnie jakieś fatum. Miałam okazje czytać już dwie( oprócz tej) książki pani Forman i za każdym razem mam tak samo. Mimo przyjemnego języka przez pierwsze pół książki nie mogę się w nią "wciągnąć", mam coś na styl blokady, ale kiedy przekroczę jakąś setną stronę książka porywa mnie tak, że nie mogę się od niej oderwać.

Główna bohaterka niezbyt przypadła mi do gustu, właściwie bez żadnego bardziej konkretnego powodu, po prostu jej nie polubiłam. Za to Ben, który najpierw był pokazywany negatywnie od razu zdobył moje serce( mam jakąś wyjątkową słabość do BadBoyi).

Pomysł na książkę sam w sobie według mnie był bardzo dobry i myślę, że przeczytałabym tą powieść jeszcze raz. Połączenie tajemnicy z romansem jest jak dla mnie zdecydowanie plusem. I to nie romansem typu- rach, ciach i jest, tylko takim, który jest niepozorny i rozwija się bardzo powoli. 

A Wy czytaliście "Byłam tu"? Macie ochotę sięgnąć po tą książkę? 
Pozdrawiam, Julka

czwartek, 14 stycznia 2016

Gra w kłamstwa {Sara Shepard}

tytuł: Gra w kłamstwa
autor:  Sara Shepard
seria: The Lying Game
tłumaczenie: Mariusz Gądek
liczba stron: 296
wydawnictwo: Otwarte
ocena: 8/10
opis książkowy:
Najgorsze w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz.
Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka.
Nigdy więcej żadnych sekretów.
Nigdy więcej plotek z dziewczynami.

Chciałam dostać coś, czego nikt inny jeszcze nie otrzymał – drugie życie.
Dzięki Emmie, mojej zaginionej siostrze bliźniaczce, mam na to szansę.



Emma nie ma łatwego życia, tuła się po rodzinach zastępczych, a te nie zawsze są dla niej dobre. Kiedy trafia na ślad siostry bliźniaczki nie posiada się z radości i umawia z nią na spotkanie. Kiedy przyjeżdża na miejsce nikt na nią nie czeka, Emma zaczyna się niepokoić, kiedy znajdują ją przyjaciółki jej bliźniaczki i biorą za Sutton. Od tego momentu zaczyna się niebezpieczna dla Emmy gra w kłamstwa- gra w rolę zamordowanej siostry. Jeśli Emma nie będzie udawać Sut, czeka ją taki sam los- śmierć.

Było to moje drugie podejście do "Gry w kłamstwa". Czytałam ją już jakoś dwa lata temu, ale z tego co pamiętam nie zachwyciła mnie. Jednak kiedy sięgnęłam po nią teraz było zupełnie inaczej-wpadłam jak śliwka w kompot.

Styl pisania pani Shepard jak dla mnie jest niezmiennie taki sam, ta pani pisze tak, że od jej książek nie można się oderwać. I nim się obejrzymy już kończymy książkę. Jest to styl przyjemny i lekki, podczas czytania nie trzeba dużo myśleć, ani zastanawiać się nad całym sensem.

Główną bohaterkę polubiłam i razem z nią próbowałam rozwiązać tajemnicę. Autorka nie daje nam się nudzić przy tej książce. Ciągłe zwroty akcji, nowe podejrzenia. Ciekawe jest również to jak Emma odnajduje się w świecie siostry, który jest całkiem inny od tego, w którym dotychczas żyła. 

Komu poleciłabym tą książkę? Myślę, że jest ona raczej dla nastolatek. Przewija się przez nią wątek miłości, tajemnicy, przyjaźni. Ja osobiście sama chętnie sięgnę po kolejne części. 

Chcę Was również zaprosić na "Spóźnionego Mikołaja", czyli BookTour i Konkurs :) 
Pozdrawiam, Julka