wtorek, 19 kwietnia 2016

Pulse {Gail McHugh}

tytuł: Pulse
autor: Gail McHugh
seria: Collide(tom 2)
tłumaczenie: Ewa Skórska
liczba stron: 400
wydawnictwo: Akurat
ocena: 9/10
opis książkowy:
Emily kładzie na szali całe swoje życie, żeby być z mężczyzną, który zdobył jej serce. Niestety nie ma pewności, że Gavin naprawdę ją kocha; pozostaje wierzyć, że postąpiła słusznie, idąc za głosem serca, i że jej wybranek okaże się takim człowiekiem, jakim chciała go widzieć.
Niestety, wszystko wskazuje na to, że tak nie jest. Dążący do autodestrukcji, zamknięty we własnym ponurym świecie Gavin rozpaczliwie potrzebuje pomocy. Emily musi zdecydować, czy jest gotowa poświęcić wszystko, żeby go uratować, i czy uczucie, jakim go darzy, jest wystarczająco silne, by wystawić je na tak ciężką próbę.



Byłam zauroczona "Collide" i nie spodziewałam się, że może mnie czekać coś lepszego, a jednak! "Pulse" podbiło moje serce jeszcze bardziej niż pierwsza część. Jeśli nie czytaliście jeszcze recenzji "Collide" to serdecznie zapraszam <klik>

Przy czytaniu "Pulse" podobnie jak przy "Collide" usiadłam, zaczęłam czytać i nie mogłam przestać, musiałam doczytać do końca. Styl autorki w tej części się nie zmienił, pozostał taki sam, czyli lekki i przyjemny w odbiorze. Co do bohaterów moje uczucia również się nie zmieniły, ale jeszcze bardziej pokochałam Gavina!

To jak pani McHugh miotała moimi emocjami jest nie do opisania. W jednym momencie śmiałam się i byłam zadowolona ze szczęścia bohaterów, a za chwilę ryczałam, przez to co ich spotyka, czasem z radości, a zdarzyło się i ze smutku. To na co wystawiony jest czytelnik przed końcem jest ciężko ubrać w słowa. Kiedy już myślimy, że książka nie skończy się dobrze, autorka zadaje nam cios i pokazuje, że może być jeszcze gorzej, a potem wywraca wszystko do góry nogami.

Po przeczytaniu tej książki byłam emocjonalnie rozwalona, jednak muszę przyznać że podobało mi się to! Lubię kiedy autorzy potrafią oderwać i wyłączyć mnie na czas czytania ze świata. Jeśli chcecie przeczytać książki, które dostarczą Wam milion emocji na minutę to myślę, że powinniście sięgnąć po serię Collide.
Pozdrawiam, Julka