piątek, 12 sierpnia 2016

Siedem listów z Paryża {Samantha Verant}



Odnaleziona miłość po 20 latach? Dwa różne kontynenty, dwa życia i wspomnienia z młodości. Czy to przepis na miłość?

Po książkę sięgnęłam z ogromną chęcią potrzebowałam czegoś w miarę lekkiego i to właśnie dostałam. Historia brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale czy wszystko w naszym świecie musi być "odpowiednie" i przewidywalne?

Przez "Siedem listów z Paryża" przemknęłam błyskawicznie. Zanim się zorientowałam już ją kończyłam. W książce możemy znaleźć liczne francuskie wtrącenia, co z jednej strony było ciekawe, ale z drugiej strony dla mnie jako osoby nie znającej tego języka czasami irytujące- nie zawsze były tłumaczenia, a niekiedy ciężko wyczytać coś z kontekstu.

Bohaterami byli normalni ludzie, z problemami jak każdy. Nie byli idealni, tylko tacy jak każdy z nas.

Jeśli chcecie przeczytać coś lekkiego, przyjemnego, a może nawet trochę życiowego to serdecznie ją Wam polecam.
Pozdrawiam, Julka 

sobota, 16 lipca 2016

fobos {Victor Dixen}


Kiedy stałam w księgarni razem z mamą i trzymałam tą książkę w dłoniach zaintrygowana okładką mama dość dobitnie sugerowała, że nie powinnam jej brać. Jednak jej nie posłuchałam i kupiłam ją na wyjazd, jak się okazało była to świetna decyzja.

Reality show w kosmosie? Szybkie randki? Miłość na całe życie i osiedlanie na Marsie? Tego jeszcze nie grali(właściwie pisali)! Nigdy nie pomyślałabym, że książka o takiej tematyce może mnie aż tak wciągnąć. Autor miał świetny pomysł, jak już wspomniałam wcześniej się z takim nie spotkałam.

Styl pisania autora trzeba przyznać był łatwy do przyswojenia, co jakiś czas pojawiały się specjalistyczne zwroty , jednak w prosty sposób było można je rozszyfrować. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, nie pozwoliła zwiedzić miasta, ale dzięki temu poznałam mową, fascynującą historię, której kontynuacje muszę koniecznie poznać.

Bohaterowie byli bardzo dobrze wykreowani, każdy inny, ze swoim charakterkiem. Jednak do każdego z nich się w jakiś sposób przywiązałam( nawet do zwierzaków) i już nie mogę się doczekać, aż poznam ich dalsze losy.

Wam też serdecznie ją polecam, nawet jeśli myślicie, że może nie jest ona dla Was. czasem warto zaryzykować.

Pozdrawiam, Julka 

środa, 13 lipca 2016

Przekroczyć granice {Katie McGarry}




Czy dziewczyna z problemami może być normalna? Czy chłopak po przejściach może się zakochać?

Z początku nie byłam do  tej pozycji przekonana, wydawało mi się, że schemat będzie gonił schemat i się przy niej wynudzę. Może po części tak było, wiecie badboy i zagubiona dziewczyna, jednak ich historia nie jest do końca taka jak wszystkie. Bohaterowie pokazują nam swoją historię, która nie jest zbyt kolorowa i czasami może szokować, jednak strasznie wciąga ona nas do swojego świata i pozawala oderwać się od rzeczywistości.

Styl pisania autorki nie należał do wybitnych, jednak książkę czytało się szybko i przyjemnie- jak typową młodzieżówkę. Mogę Wam ją szczerze polecić właśnie na lato. Mnie ta historia całkowicie wciągnęła i wypuściła dopiero po przewróceniu ostatniej kartki. Kiedy zaczynacie ją czytać radzę mieć kilka godzin w zapasie-na wszelki wypadek.

Niestety nie mogę zapomnieć o grafice z okładki, która mnie wręcz odstrasza, ale jak to mówią- nie należy oceniać książki po okładce. Wnętrze jest tysiąc razy lepsze, niż to co sugeruje okładka. Jeśli macie możliwość i ochotę to bierzcie ją w łapki i bez wahania czytajcie.

Pozdrawiam, Julka 

Za możliwość przeczytania tej książki, dziękuje wydawnictwu Muza.

sobota, 18 czerwca 2016

złe psy {Patryk Vega}

tytuł: złe psy. Po ciemnej stronie mocy
autor: Patryk Vega
liczba stron: 368
wydawnictwo: Otwarte
opis książkowy:  Policjanci kryminalni czasami przechodzą na drugą stronę barykady. Trafiają przez to do więzienia albo psychiatryka. W tej książce rozmawiam z nimi o tym, dlaczego ludzie przekraczają granice i jaką cenę za to płacą. 
Patryk Vega w kolejnym tomie serii „Złe psy” kontynuuje odkrywanie prawdy o polskiej policji. Tym razem rozmawia o sytuacjach, gdy człowiek przechodzi na ciemną stronę mocy.
Oto wstrząsające historie policjantów, którzy nie wytrzymali presji w pracy, przeszli na drugą stronę barykady i trafili do więzienia albo wylądowali w szpitalu psychiatrycznym.
Przerzucanie zwłok z dzielnicy do dzielnicy czy imprezy ze świadkami koronnymi zakończone grupowym seksem to ledwie punkt wyjścia do dramatów ujawnionych w rozmowach.
Dlaczego niektórzy przechodzą na złą stronę? Czy komuś udało się stamtąd wrócić? Poznaj policję od środka. Twardo, po męsku, bez cenzury.


Z początku nie byłam przekonana, czy jest to książka odpowiednia dla mnie, już na tyle możemy przeczytać,że informacje są przekazywane twardo, bez cenzury- krótko mówiąc, po męsku. Jednak nie odstraszyło mnie to, a wręcz jeszcze bardziej ciągnęło.

Autor daje nam możliwość przeczytania wywiadów z policjantami, którzy mają bogate doświadczenia, te opisywane w książce nie należą do tych najlepszych. Możemy przeczytać o licznych aferach, kulisach życia policjantów, o tym jakie mają układy z bandytami. Nikt nie zastanawia się nad słowami jakich użyć, pada wiele przekleństw, co sprawia,że historie wydają się jeszcze bardziej realne. 

Nie mogłam się od tej książki oderwać, czytałam do połowy nocy. Każda opowiadana historia jest niby podobna, ale zupełnie inna. Jeśli chcecie poznać "tajniki" pracy i spędzić kilka godzin przy książce, która na prawdę daje silne emocje to polecam wam ją jak najbardziej. 
Pozdrawiam, Julia

środa, 15 czerwca 2016

Nauka języka bez wysiłku? English Matters!

Wczoraj dotarły do mnie moje pierwsze magazyny English Matters, z początku nie byłam pewna czy "podołam" bo jednak myślę,że mój angielski mógłby być lepszy, ale czemu nie spróbować czegoś nowego? Kiedyś miałam podejście do prasy w innych językach, jednak stawiałam na gazety typu "teen vouge", nie jest to na pewno to samo. W tej potocznej prasie czasami trafiałam na słowa, które ciężko było mi zrozumieć, oczywiście w kontekście można odnaleźć "rozwiązanie", ale czy o to chodzi?




Magazyny English Matters mogą stać się dla nas przyjemną formą nauki. Nawet nie wiedząc możemy zapamiętać jakąś część słówek. Teksty w magazynach są w bardzo różnej tematyce, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. 









Jak już szybciej wspomniałam, miałam małą przygodę z obcojęzyczną prasą. Jednak miałam z pewnymi wyrazami problemy, tutaj autorzy postarali się o to, aby każdy zrozumiał to co czyta. Pod tekstami są umieszczone listy słówek, gdzie możemy znaleźć wyraz którego akurat nie rozumiemy. 




Magazyn przybiera nie tylko formę papierową, ale można go też spotkać w wydaniu CD, dzięki temu możemy podszkolić naszą wymowę. 



Z nowymi numerami też nie ma najmniejszego problemu, pojawiają się one co dwa miesiące,możemy je zamówić na stronie wydawnictwa. Sama dopiero rozpoczynam przygodę z tym wydawnictwem(zaczęłam od języka, który najbardziej mam wrażenie znam), ale myślę, że na tym się nie skończy, w przyszłości może sięgnę po język niemiecki lub rosyjski, albo jeśli upragnioną naukę włoskiego to myślę, że też się gdzieś z nim spotkam. 

Niedługo pojawią się recenzje konkretnych numerów, więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszam Was serdecznie. Pozdrawiam, Julka




środa, 8 czerwca 2016

Rewizja {Remigiusz Mróz}

tytuł: Rewizja
autor: Remigiusz Mróz
seria: Joanna Chyłka
liczba stron: 622
wydawnictwo: Czwarta Strona
opis książkowy:
 Szary człowiek kontra wielka korporacja.
Dyskryminacja kontra tolerancja.
Chyłka kontra Oryński.

Żona i córka robotnika z Ursynowa giną tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach. Ich polisa na życie jest tak duża, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie spieszy się z jej wypłaceniem. Pogrążony w żałobie mężczyzna spodziewa się problemów, ale to, co go spotyka, przechodzi jego najśmielsze obawy...

Ubezpieczyciel odmawia wypłaty, twierdząc, że to robotnik zamordował rodzinę. Zaraz potem prokuratura stawia mu zarzuty, a on rozpoczyna walkę o uniewinnienie i własny honor. Pomaga mu prawniczka, która niedawno pogrzebała całą swoją karierę.

Zauważyłam pewną zależność, każda kolejna książka Mroza z cyklu o Chyłce jest dłuższa, ale jeszcze bardziej wciągająca. Kolejna pozycja, od której czytania nie mogłam się oderwać i zarwałam nockę.Czy już mówiłam jak bardzo kocham Remigiusza Mroza za wykreowanie tak genialnych postaci i stworzenie tak cudownej historii?! Jak nie to oficjalnie to oświadczam.

Szalona prawniczka i jej kompan Zordon znów w akcji! Tym razem role w firmie się odwróciły, Chyłka wylądowała na bruku, a Kordian pnie się po szczeblach kariery. Jednak Joanna nie pozostaje w tyle, pomimo pracy w niezbyt prestiżowym miejscu podejmuje się spraw godnych miary światowej kancelarii. Żona i córka pewnego Roma zostają zamordowane, podejrzenia od razu padają na męża i ojca, jednak wina wcale nie jest tak oczywista. W tej części możemy zobaczyć niegdyś zgrany zespół "do rozwiązywania zagadek" po przeciwnych stronach barykady, jednak czy Oryński potrafi oprzeć się dawnej patronce i działać przeciwko niej? Joanna jest w ogromnych tarapatach i musi za wszelką cenę udowodnić,że nie wyszła z wprawy, a jej nazwisko dalej powinno się liczyć w prawniczym świecie.

Autor odstawił kawał dobrej roboty. Jak już szybciej mogliście zobaczyć poświęciłam dla tej książki noc, no ale cóż- było warto. Noc spędzona z Joanną i Kordianem nie jest nocą straconą, akcja gna na łeb na szyję i w pewnym momencie spoglądamy na zegarek a tam tadam po północy. Styl pisania pana Mroza jest uzależniający, chce się więcej i więcej. Bohaterowie wraz ze swoimi charakterkami są istną kwintesencją całej historii.

Jeśli ktoś nie czytał jeszcze żadnej części z cyklu o Chyłce to nie pozostaje mi nic innego jak odesłać Was do lektury. Bo warto, na prawdę warto! Ja nie mogę się już doczekać kolejnych perypetii prawników i czekam z utęsknieniem na kolejne części. Niestety nie miałam jeszcze okazji spotkać autora, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła osobiście pogratulować mu tak dobrego kawałka roboty.


Pozdrawiam, Julka

poniedziałek, 6 czerwca 2016

BEFORE-chroń mnie przed tym czego pragnę {Anna Todd}


tytuł: BEFORE Chroń mnie przed tym czego pragnę

autor: Anna Todd

seria: After

tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny

liczba stron: 448

wydawnictwo: Między Słowami

opis książkowy: Życie Hardina można podzielić na to, co zdarzyło się przed poznaniem Tessy, i na to, co zdarzyło się później. Wcześniej Hardin nie miał nic do stracenia.
Tylko gniew pobudzał go do działania. Nikt nie nauczył go, co to znaczy kochać. Hardin zawsze był sam. Imiona kolejnych dziewczyn zlewały mu się w jedno. Pragnął ich dotyku, ale od uczuć trzymał się z daleka. Dzięki temu życie było proste.
Tessa miała być kolejną łatwą zdobyczą. Całkiem nieźle się bawił… Dopóki szarość jej oczu nie zaczęła prześladować go w snach, a kształt ust doprowadzać do szału. Tak dobrze sobie radził, zanim popełnił błąd i pozwolił jej stać się całym światem! Obiecał sobie, że zrobi wszystko, by było tak jak dawniej.
Myślisz, że znasz wszystkie tajemnice Hardina? Ta książka to więcej, niż ci się wydaje! 


Czyli After z innej strony. W tej książce spotykamy się nie tylko z historią Hardina i Tessy. Mamy okazję poznać relacje Hardina z jego wcześniejszymi dziewczynami widziane właśnie ich oczami. Jednak to nie wszystko. Możemy też przeczytać o "relacjach" innych bohaterów takich jak Landon, Christian czy Zed.

Z początku nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać właśnie tą część Aftera. Byłam jej ogromnie ciekawa, jednak kiedy zaczęłam nie byłam już tak entuzjastycznie nastawiona. Kiedy czekałam na coś innego autorka zafundowała mi dokładnie to samo, wiedziałam że chodzi o tą samą historię, ale nie sądziłam, że będzie ona aż tak bardzo podobna do "oryginału". Trochę się zawiodłam i mimo,że doczytałam książkę do końca nie sprawiło mi to ogromnej przyjemności.

Styl pisania autorki jest niezmienny, niczym przez kalkę. Bohaterowie również Ci sami, nie zaskoczyli mnie niczym nowym.

Jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem tej pozycji to powiem szczerze, jeśli będzie na promocji to okej, ale mi szkoda byłoby drugi raz kupić za około czterdzieści złotych tą samą historię. Jeśli jesteście ciekawi to polecam poszukać pdf'u lub wersji blogowej.
Pozdrawiam, Julka