niedziela, 15 kwietnia 2018

Eleonora&Park { Rainbow Rowell }

tytuł: Eleonora&Park
autor: Rainbow Rowell
ilość stron: 357
wydawnictwo: otwarte/ moondrive
opis: Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.

"W ogóle nie czuła, że gdziekolwiek pasuje, z rzadkimi wyjątkami, gdy leżała na łóżku i udawała, że jest kimś zupełnie innym."

Eleonora jest nowa w mieście, wyróżnia się niemal wszystkim. Pierwszego dnia w szkole, a tak właściwie w drodze do nowej szkoły staje się coś niezwykłego(?). Dziewczyna wsiada do autobusu i nikt nie pozwala jej usiąść obok siebie, oprócz Parka. I w taki oto sposób między nimi rodzi się "chemia". Na początku oboje boją się odezwać, i trwa to dość długo, jednak pewnego dnia Park zauważa,że Eleonora czyta przez jego ramię komiksy, od tego momentu zaczyna przewracać kartki wolnej a nawet pożyczać jej komiksy do domu. Jest to historia dość nietypowej miłości, której nikt się nie spodziewał, młodzi są zapatrzeni w siebie i pomimo wytykania palcami ich więzi stają się coraz silniejsze.


"-Powiedz coś, żebym nie czuł się jak idiota.
 -Nie czuj się jak idiota, Park."

Park,Park,Park jak bardzo chciałabym spotkać takiego na swojej drodze, który pokocha mimo wad i zrobi dla mnie niemal wszystko. Eleonora jest prawdziwą szczęściarą, że go spotkała. W życiu dziewczyny nie ma za wiele szczęścia-pochodzi z rozbitej rodziny i wraz z matką, jej nowym partnerem  i czworgiem rudego rodzeństwa mieszka w maleńkim domku. Można powiedzieć, że Park to najlepsze co jej się w życiu trafiło. 

"Nie jestem gotowy, żebyś przestała być moim problemem."

Książka pisana jest przyjemnym i łatwym do zrozumienia językiem, kiedy zaczniemy czytać ciężko jest się od niej oderwać, chcemy wiedzieć co będzie dalej. Trochę dziwnym,ale jednak przyjemnym zabiegiem jak dla mnie było umieszczenie zakończenia na początku, wcześniej się z tym nie spotkałam. Kiedy czytałam o tym w innych recenzjach myślałam, że jest to najprościej w świecie spojler zakończenia-a tu niespodzianka, to początkowe zakończenie wzbudziło we mnie jeszcze większą chęć przeczytania tej książki.

"-A ty wyglądasz jak ty- powiedział- tylko na cały regulator."

Krótko podsumowując, Eleonora&Park to historia niezwykłej znajomości, która rozwija się powoli z dnia na dzień, a kończy w jednym momencie. Myślę,że jest to książka warta przeczytania, po za głównym tematem miłości dwójki bohaterów pojawia się także problem rozbitej rodziny,braku akceptacji w szkole i wielu innych problemów które dotyczą "dzisiejszej" młodzieży.

"Gdyby mu pokazała,jak bardzo go potrzebuje, pewnie uciekłby daleko."

Na pasku bocznym pojawiła się nowa wersja ankiety,a recenzji "Papierowych Miast" możecie wypatrywać już w przyszłym tygodniu.

"Jest jedyny w swoim rodzaju-pomyślała. -I siedzi obok mnie.
  Wie, że spodoba mi się dana piosenka, jeszcze zanim ją usłyszę.
Śmieje się, zanim dojdę do puenty. Na jego piersi jest takie miejsce, tuż pod gardłem, które sprawia, że pozwalam mu otwierać przede mną kolejne drzwi.
 Jest jedyny."


Pozdrawiam,Julka.

sobota, 31 marca 2018

Gra w kłamstwa {Sara Shepard}

tytuł: Gra w kłamstwa
autor:  Sara Shepard
seria: The Lying Game
tłumaczenie: Mariusz Gądek
liczba stron: 296
wydawnictwo: Otwarte
ocena: 8/10
opis książkowy:
Najgorsze w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz.
Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka.
Nigdy więcej żadnych sekretów.
Nigdy więcej plotek z dziewczynami.

Chciałam dostać coś, czego nikt inny jeszcze nie otrzymał – drugie życie.
Dzięki Emmie, mojej zaginionej siostrze bliźniaczce, mam na to szansę.



Emma nie ma łatwego życia, tuła się po rodzinach zastępczych, a te nie zawsze są dla niej dobre. Kiedy trafia na ślad siostry bliźniaczki nie posiada się z radości i umawia z nią na spotkanie. Kiedy przyjeżdża na miejsce nikt na nią nie czeka, Emma zaczyna się niepokoić, kiedy znajdują ją przyjaciółki jej bliźniaczki i biorą za Sutton. Od tego momentu zaczyna się niebezpieczna dla Emmy gra w kłamstwa- gra w rolę zamordowanej siostry. Jeśli Emma nie będzie udawać Sut, czeka ją taki sam los- śmierć.

Było to moje drugie podejście do "Gry w kłamstwa". Czytałam ją już jakoś dwa lata temu, ale z tego co pamiętam nie zachwyciła mnie. Jednak kiedy sięgnęłam po nią teraz było zupełnie inaczej-wpadłam jak śliwka w kompot.

Styl pisania pani Shepard jak dla mnie jest niezmiennie taki sam, ta pani pisze tak, że od jej książek nie można się oderwać. I nim się obejrzymy już kończymy książkę. Jest to styl przyjemny i lekki, podczas czytania nie trzeba dużo myśleć, ani zastanawiać się nad całym sensem.

Główną bohaterkę polubiłam i razem z nią próbowałam rozwiązać tajemnicę. Autorka nie daje nam się nudzić przy tej książce. Ciągłe zwroty akcji, nowe podejrzenia. Ciekawe jest również to jak Emma odnajduje się w świecie siostry, który jest całkiem inny od tego, w którym dotychczas żyła. 

Komu poleciłabym tą książkę? Myślę, że jest ona raczej dla nastolatek. Przewija się przez nią wątek miłości, tajemnicy, przyjaźni. Ja osobiście sama chętnie sięgnę po kolejne części. 

Chcę Was również zaprosić na "Spóźnionego Mikołaja", czyli BookTour i Konkurs :) 
Pozdrawiam, Julka 

wtorek, 20 marca 2018

Barwy miłości- czerwień {Kathryn Taylor}


Przepadła z kretesem. Chociaż Grace doskonale zdaje sobie sprawę, jak niebezpieczne jest uczucie do Jonathana Huntingtona, to z dnia na dzień kocha go coraz bardziej. Czy szlachetnie urodzony, żądny władzy i wyrachowany mężczyzna naprawdę jest tak nieprzystępny, jak jej się wydaje? Czy naprawdę widzi w niej jedynie zabawkę? Dziewczyna  postanawia zrobić wszystko, aby mu uświadomić, jak bardzo jest dla niej ważny i że chciałaby dzielić z nim życie. Nie wie jednak, że jej starania niemal doprowadzą do katastrofy: Jonathan będzie musiał stawić czoło tragedii z przeszłości i zmierzyć się z traumą, która rzuciła cień na całe jego życie. Jakiego ostatecznie dokona wyboru? Czy gorące uczucie pięknej młodej kobiety wystarczy, by zmiękczyć jego serce i dać im obojgu szansę na szczęście, którego tak bardzo pragną?

Kiedy przeczytałam opis wydawało mi się, że to coś dla mnie. Powiedzmy szczerze, typowy romans. Trochę zalatujący Greyem, a trochę Afterem. Jednak kiedy zaczęłam czytać coś w tej książce
przestało mi pasować.

Może zaczynając od bohaterów. Grace- kolejna szara myszka, która przyjeżdża do Europy w "poszukiwaniu szczęścia". Jonathan- młody biznesmen, wszystko czego dotnie zamienia się w złoto no i ma problemy z rodziną.  I zgadnijcie co się dzieje! tak, tak zostają parą! 

Styl pisania był autorki przyjemny, łatwo było przemykać przez kolejne kartki, jednak jak dla mnie o wiele za dużo scen erotycznych. W pewnym momencie, kiedy widziałam, że taka się właśnie zaczyna przelatywałam tekst wzrokiem i czytałam dalej.  

Cała historia patrząc ogólnie nie była taka zła, pomysł trochę podobny do tego co już widzieliśmy, ale jednak ma swoje małe odstępstwa. To, że Jonathan był pokazany jako lord przypadło mi do gustu, bo akurat nie czytałam jeszcze nigdy współczesnej książki w której bohater byłby obdarzony takim tytułem. Nie mogę oczywiście pozostawić okładki, która jak dla mnie jest dość tandetna, ale wiadomo są gusta i guściki. 

Po "barwy czerwieni" nie sięgnę kolejny raz, moim zdaniem jest to książka na jeden wieczór.

A Wy czytaliście "Barwy miłości"? A może macie zamiar przeczytać? Piszcie :D 
Pozdrawiam, Julka

poniedziałek, 12 marca 2018

7 dni {Eve Ainsworth}


tytuł: 7 dni 
autor: Eve Ainsworth
seria: ------------
tłumaczenie: -
liczba stron: 288
wydawnictwo: Zielona Sowa
ocena: 5/10
opis książkowy: Jess jest zastraszana przez swoją rówieśnicę Kez. Z tego powodu jej bezpieczne życie szkolne, zmienia się w piekło. Kez ma również mnóstwo problemów, ale wciąż pociesza ją fakt, że jest lepsza od Jess - a przynajmniej tak myśli... Bezkompromisowo i celnie ujęty problem, z którym borykają się nastolatki na co dzień.

Koncepcja całej książki była dość ciekawa, jednak bardzo przewidywalna. Od początku można było się domyślić jak cała historia się skończy. Styl pisania autorki był przyjemny i książkę czytało mi się dość szybko. Pomysł podzielenia historii na dni tygodnia bardzo mi się spodobał, pomiędzy każdym dniem był z jakiegoś portalu internetowego. Niby taka głupota, ale to właśnie przez nie możemy zobaczyć jeszcze większą przemianę bohaterek.Postacie na kolana nie powaliły, zwykłe dość przewidywalne dziewczyny. Jedna "dręczycielka", a druga typowa "ofiara".

Historię poleciłabym może osobą w wieku 10-13 lat. Mogłaby być dla nich ciekawa jako historia sama w sobie, Jednak książka zawiera dość ważne wartości i pokazuje sposoby zachowań, o których moim zdaniem powinno się mówić.

Książkę wypożyczyłam w bibliotece, z początku chciałam ją sobie kupić w Empiku, ale cieszę się, że tego nie zrobiłam. Bo dla mnie ta pozycja nie jest żadnym szałem ciał. Pozdrawiam, Julka

sobota, 3 marca 2018

Black Ice { Becca Fitzpatrick }

tytuł: Black Ice 
autor: Becca Fitzpatrick
ilość stron: 446
wydawnictwo: otwarte
opis: Nie daj się zwieść pozorom!
Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludziu domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór.

Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca, a ona może stać się jego kolejnym celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót…

Britt wraz z przyjaciółką Korbie i jej  chłopakiem w czasie przerwy wiosennej wyrusza do domku w górach.Ich wspólny wypad może popsuć kilka rzeczy,były chłopak Britt-brat Korbie zaproszony przez rodziców dziewczyn jako przyzwoitka i zapowiadana burza śnieżna.Kiedy dziewczyny myślą,że nie może być już gorzej ich samochód odmawia posłuszeństwa na środku górskiej drogi.W poszukiwaniu pomocy trafiają do tajemniczej górskiej chatki,to kogo tam spotykają,a następnie co w niej znajdują nakręca całą akcje...

"- Każdy musi mieć jakieś sekrety - oznajmił. - Dzięki nim jesteśmy podatni na ciosy."

Książkę przeczytałam bardzo szybko,styl pisania autorki mnie zachwycił.Był lekki,a opisy pomimo,że krótkie pozwalały bardzo dobrze wyobrazić sobie miejsca i sytuacje,w których znajdują się bohaterowie.Lektura trzymała w napięciu,do końca nie wiedziałam kto może być owym mordercą,autorka wodziła mnie za nos,co chwila podejrzewałam kogo innego.Zakończenie było dla mnie totalnie niespodziewane,spodziewałam się wszystkiego,ale nie tego co wynikło! Kiedy myślę o tej książce i próbuje ją opisać słowami,brakuje mi ich.Boje się,że zaraz coś zaspojleruje i popsuje Wam całą zabawę.Tej książki nie da się opisać,ją trzeba przeczytać.
ocena :
10/10

to pierwsza recenzja na blogu,mam nadzieję,że nie jest całkiem źle

pozdrawiam,Julka 

środa, 21 lutego 2018

Nauka języka bez wysiłku? English Matters!

Wczoraj dotarły do mnie moje pierwsze magazyny English Matters, z początku nie byłam pewna czy "podołam" bo jednak myślę,że mój angielski mógłby być lepszy, ale czemu nie spróbować czegoś nowego? Kiedyś miałam podejście do prasy w innych językach, jednak stawiałam na gazety typu "teen vouge", nie jest to na pewno to samo. W tej potocznej prasie czasami trafiałam na słowa, które ciężko było mi zrozumieć, oczywiście w kontekście można odnaleźć "rozwiązanie", ale czy o to chodzi?




Magazyny English Matters mogą stać się dla nas przyjemną formą nauki. Nawet nie wiedząc możemy zapamiętać jakąś część słówek. Teksty w magazynach są w bardzo różnej tematyce, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. 









Jak już szybciej wspomniałam, miałam małą przygodę z obcojęzyczną prasą. Jednak miałam z pewnymi wyrazami problemy, tutaj autorzy postarali się o to, aby każdy zrozumiał to co czyta. Pod tekstami są umieszczone listy słówek, gdzie możemy znaleźć wyraz którego akurat nie rozumiemy. 




Magazyn przybiera nie tylko formę papierową, ale można go też spotkać w wydaniu CD, dzięki temu możemy podszkolić naszą wymowę. 



Z nowymi numerami też nie ma najmniejszego problemu, pojawiają się one co dwa miesiące,możemy je zamówić na stronie wydawnictwa. Sama dopiero rozpoczynam przygodę z tym wydawnictwem(zaczęłam od języka, który najbardziej mam wrażenie znam), ale myślę, że na tym się nie skończy, w przyszłości może sięgnę po język niemiecki lub rosyjski.

Niedługo pojawią się recenzje konkretnych numerów, więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszam Was serdecznie. Pozdrawiam, Julka




sobota, 10 lutego 2018

Byłam tu {Gayle Forman}

tytuł: Byłam tu
autor: Gayle Forman
tłumaczenie:
wydawnictwo: Bukowy Las
ilość stron: 327
ocena: 7/10
opis książkowy: Ta przejmująca do głębi powieść jest historią Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „czemu Meg odebrała sobie życie?” rzuci Cody w wir podróży tropem przyjaciółki, która z zapyziałego miasteczka wyjechała na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem. Bohaterka będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik. Nie tylko swoją relację z wspaniałą, charyzmatyczną Meg – ale i znaczenie takich pojęć, jak życie, miłość, śmierć i przebaczenie.

Cody po samobójstwie przyjaciółki jest się ciężko otrząsnąć. Odkrywa, że musi istnieć jakaś osoba, która pomogła Meg w odebraniu sobie życia. Postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć. 

Chyba ciąży na mnie jakieś fatum. Miałam okazje czytać już dwie( oprócz tej) książki pani Forman i za każdym razem mam tak samo. Mimo przyjemnego języka przez pierwsze pół książki nie mogę się w nią "wciągnąć", mam coś na styl blokady, ale kiedy przekroczę jakąś setną stronę książka porywa mnie tak, że nie mogę się od niej oderwać.

Główna bohaterka niezbyt przypadła mi do gustu, właściwie bez żadnego bardziej konkretnego powodu, po prostu jej nie polubiłam. Za to Ben, który najpierw był pokazywany negatywnie od razu zdobył moje serce( mam jakąś wyjątkową słabość do BadBoyi).

Pomysł na książkę sam w sobie według mnie był bardzo dobry i myślę, że przeczytałabym tą powieść jeszcze raz. Połączenie tajemnicy z romansem jest jak dla mnie zdecydowanie plusem. I to nie romansem typu- rach, ciach i jest, tylko takim, który jest niepozorny i rozwija się bardzo powoli. 

A Wy czytaliście "Byłam tu"? Macie ochotę sięgnąć po tą książkę? 
Pozdrawiam, Julka